Katarzyna Żak to dziś jedna z popularniejszych rodzimych aktorek, która ogólnopolską sławę zyskała pod koniec lat 90., gdy grała w popularnych serialach, takich jak "Klan" i "Miodowe lata".
Duża część widzów najbardziej kojarzy ją z roli Solejukowej w "Ranczu". Na przestrzeni czasu artystka wielokrotnie występowała w tych samych produkcjach co jej mąż, Cezary Żak.
Małżonkowie wspólnie pojawiali się na małym ekranie, a także na deskach teatrów i pomimo tego, że artystka mogłaby już spokojnie przejść na emeryturę, to ta nie zamierza rezygnować z pracy i artystycznych wyzwań.
Jak się jednak teraz okazało, inną wizję przyszłości miał mąż aktorki.
Oto co ich poróżniło!
Katarzyna Żak wyjawiła ws. przyszłości
Katarzyna Żak nie kryje, że ma wiele cech wspólnych z mężem, jednak dużo ich także różni.
Jak teraz sama wyznała, Cezary na emeryturze ma zamiar odpoczywać i zrezygnować z pracy, a aktorka nawet o tym nie myśli, wręcz przeciwnie, nowe role ją nakręcają i dodają energii.
"Mój Żak twierdzi, że on już niedługo nie będzie pracował, on będzie siedział w domu i powtarza, że ja będę pracować do końca" - przyznała w rozmowie z Marzeną Rogalską.
Katarzyna nie kryje, że co do przyszłości mają różne wizje z mężem. On chciałby, żeby ta została w domu, gdyż czuje się przy niej spokojnie, a ona nie ma zamiaru usiedzieć w jednym miejscu.
"Ja nie muszę siedzieć naprzeciwko niego, tylko on lubi, żebym ja była w domu, i on wtedy dobrze się czuje, jest taki spokojny, zrelaksowany" - czytamy jej słowa w gazecie Rewia.
Pomimo tego, że zakochani są już 40 lat po ślubie, wychowali dwie córki, a teraz w wolnym czasie zajmują się wnuczką, to uwielbiają, gdy mają chwile tylko dla siebie.
"Miłość się zmienia, ale zmienia się w głęboką przyjaźń. Najpiękniejsze jest to, że ja lubię z Cezarym spędzać czas" - podkreśliła w tej samej gazecie.
Przeczytajcie również:
Żak kilka godzin temu niespodziewanie przekazał ws. zmian. To już pewne
Miesiącami plotkowano o powrocie, a tu takie wieści ws. "Rancza". Reżyser wyjawił całą prawdę








