Teleturniej "Kocham cię, Polsko" bez Filipa Gurłacza
Teleturniej "Kocham cię, Polsko" wrócił po kilku latach do TVP. Jego prowadzącą została tym razem Marzena Rogalska, a szefami drużyn - Michał Koterski i Filip Gurłacz. Dla tego drugiego był to nowy rozdział w karierze - jednak zakończył się, zanim na dobre zdążył się rozwinąć.
W środę 10 czerwca telewizja oficjalnie potwierdziła, że w nowym sezonie Gurłacza zastąpi Łukasz Kadziewicz, do tej pory znany z kariery siatkarskiej i późniejszych dokonań eksperta sportowego, który rok temu został prowadzącym programu "Pytanie na śniadanie" w duecie z Agnieszką Woźniak-Starak.
Kadziewicz pojawił się jako gość jednego z odcinków teleturnieju, a przeskok do nowej roli zaskoczył fanów. Znamy już kulisy tej zmiany.
To dlatego Kadziewicz zastępuje Gurłacza
Serwis Wirtualne Media informuje, że Gurłacz zrezygnował z roli w teleturnieju z powodu innych zobowiązań zawodowych i aktorskich. Doniesienia te potwierdza Pudelek, który w rozmowie z osobą związaną z produkcją usłyszał:
"Filip bardzo chciał kontynuować swoją przygodę z programem, ale terminy okazały się nie do pogodzenia. W czasie, gdy trwają nagrania drugiego sezonu [...] ma już zaplanowaną pracę na planie serialu. W tej sytuacji po prostu nie byłby w stanie połączyć obu projektów" - czytamy.
Jak TVP potwierdziło zaledwie kilka godzin temu, dziś ruszają zdjęcia do nowego sezonu - i Kadziewicz miał okazję sprawdzić się na planie. A co mówi sam zainteresowany? W rozmowie z Plejadą przyznaje, że bardzo ucieszył się z tej propozycji, choć zupełnie się jej nie spodziewał. Od razu jednak zaczął pisać ponury scenariusz.
Łukasz Kadziewicz szczerze o nowej roli w TVP
45-letni siatkarz wyjaśnia w wywiadzie, że nie może doczekać się tego nowego, ciekawego doświadczenia. Były siatkarz tłumaczy, że bez względu na wiek w życiu chodzi o to, żeby spotykać na swojej drodze takie zaskakujące momenty. Bierze jednak pod uwagę, że może się nie sprawdzić.
"Oczywiście nie zakładam niczego. Chciałbym po prostu być sobą, fajnie się bawić, zobaczyć ten program od środka, bo od lat jestem wielkim fanem tego formatu. Jak się nie sprawdzę, to po jednym odcinku zostanę odesłany do domu" - mówi z pełną szczerością.
Jednocześnie uspokaja, że nie zamierza rezygnować z prowadzenia śniadaniówki, bo jego rola w teleturnieju "to po prostu fajna przygoda". Co ciekawe, w komentarzach na profilu programu nie brakuje opinii, że Gurłacz był świetnym kapitanem, a niepocieszeni widzowie chętniej wymieniliby Koterskiego.
Zobacz też:
Ogromne zmiany w "Kocham cię Polsko". Nie zobaczymy jednego z gospodarzy
Gurłacz ledwo zaczął karierę w TVP, a już takie wieści. Nawet fani o tym zapomnieli
Wyszło na jaw, co naprawdę łączy Woźniak-Starak i Kadziewicza. To trwa od miesięcy








