Pola Wiśniewska wprost o rozwodzie z Michałem. "Chciało mi się płakać"
Domyślano się tego miesiącami, aż wreszcie wszystko się potwierdziło. W połowie marca Michał Wiśniewski opublikował w sieci oświadczenie, w którym ogłosił, że "nie udało mu się uratować jego małżeństwa".
Od tamtego momentu sporo się wydarzyło. Aktualni wciąż małżonkowie wymieniali się publicznie uszczypliwościami, a po paru miesiącach spotkali się w sądzie. 41-latka przyznała, że było to dla niej trudne doświadczenie.
"Co możesz czuć? (...) Chciało mi się płakać. Myślałam sobie, że marnie skończyliśmy. Po siedmiu latach skończyliśmy pod salą rozpraw, a dookoła nas skaczą dziennikarze i robią nam zdjęcia" - mówiła w najnowszym wywiadzie dla Kozaczka.
A przy okazji podzieliła się swoją perspektywą, jeśli chodzi o jej związek z gwiazdorem. Jest inaczej, niż wszyscy sądzili.
Pola Wiśniewska wyjawiła kulisy rozpadu małżeństwa. Robiła to do samego końca
Według słów Poli to ona starała się ratować ich relację, ale niestety jej mąż dał za wygraną.
"Ja do samego końca chodziłam za moim mężem i dbałam o ten związek, wierząc, że da się go uratować. (...) Marzyłam o tej rodzinie i (...) [starałam się - przyp. aut.] do samego końca, i byłam pewna, że nam się uda. A że jest jak jest, to tak, uważam, że jest to porażką" - mówiła.
Kobieta nie bierze jednak całej winy na siebie.
"Nie biorę odpowiedzialności (...). Ta odpowiedzialność się rozkłada. (...) Chciałabym jednak, żeby moje (...) [pociechy] wychowywały się w pełnej rodzinie" - dodała.
Wyszło na jaw, co dzieje się za zamkniętymi drzwiami domu Wiśniewskich. Pola sama wyznała
Najgorsze w tym wszystkim jest to, że starsze potomstwo Poli z poprzednich związków jest już na tyle duże, że może na bieżąco obserwować medialne zamieszanie wokół ich mamy. Młodsze, to będące owocem relacji z Michałem, jest natomiast na etapie fascynacji tatą.
"Czego słuchają (...)? Ich Troje. (...) Codziennie jak jeździmy (...) [autem], to Falco sobie każe włączać Ich Troje, ostatnią płytę, ma swoją ulubioną piosenkę (...). No co, (...) powiem, że nie?" - wyjawiła.
Mimo trudnych relacji z ojcem swoich pociech Wiśniewska przystaje na prośby syna.
"To jest dla mnie bardzo wyraźne, że Falco ma teraz taką fazę. Nie wiem, czy to w związku z naszym rozstaniem, czy to jest rozwojowe, że on faktycznie tego kontaktu z tatą szuka. (...) Myślę, że zrobiłabym mu większą (...) przykrość, zabraniając mu słuchać, niż sobie, słuchając codziennie" - stwierdziła.

Zobacz też:
Wiśniewska jest już tym zmęczona. Publicznie przyznała. "Trzeba zamienić sposób, w jaki się żyje"
Wiśniewski oficjalnie rozpoczął nowy etap życia. Przeprowadzka to dopiero początek zmian
Ekspertka nie ma złudzeń co do Wiśniewskiego i Mandaryny. Oto co powiedziała o Poli








