Beata Tadla poznała obecnego męża przez swatkę
Beata Tadla radziła sobie świetnie w dziennikarskim świecie, za to w uczuciach bywało bardzo różnie. O pierwszym małżeństwie dziś woli nie wspominać. Drugie - z dziennikarzem Radosławem Kietlińskim - trwało trzynaście lat. Później przez kilka lat była związana z Jarosławem Kretem, a po rozstaniu z nim miała już dosyć bezowocnych prób.
To właśnie dlatego udała się do profesjonalnego biura matrymonialnego - dziś sama mówi, że obecnego męża znalazła jej swatka. Biznesmen Michał Cebula mieszkał co prawda w innym mieście, ale kiedy spotkali się na żywo, od razu wpadli sobie w oko.
Oboje szukali tego samego - trwałego, dojrzałego związku. I chyba znaleźli, bo ślub odbył się w 2021 roku, a para wciąż jest szczęśliwie zakochana. Nie oznacza to oczywiście, że zawsze jest między nimi różowo.
Beata Tadla wyznała prawdę o małżeństwie z Michałem Cebulą
Michał Cebula przeprowadził się do Warszawy już po dwóch miesiącach znajomości z Beatą. Oświadczył się miesiąc później. To szybkie tempo, ale oboje byli zdecydowani. W rozmowie z "Faktem" przyznali, że "kliknęło" między nimi już podczas pierwszego spotkania. Dziennikarka nie ukrywa jednak, że zdarzają im się sprzeczki.
"Cała masa się zdarza. Za dużo włosów na podłodze. Moich oczywiście" - przyznaje Tadla, dodając, że zawsze są to spięcia o drobiazgi - nigdy nie udało im się pokłócić o jakieś poważne, elementarne sprawy "po których ludzie czasami się rozstają".
Beata mówi też wprost, jak udało im się żyć tak zgodnie przez ponad pięć lat.
O to sprzeczają się Beata Tadla i Michał Cebula
Tadla wyjaśnia szczerze, jak wyglądają ich sprzeczki. Jak tłumaczy, poważne różnice zdań w kluczowych kwestiach jeszcze im się nie zdarzyły. Sprzeczają się za to o różne codzienne drobiazgi, z czego już po chwili się zwyczajnie śmieją.
"Nie zdarzyło się nic, co by było tak trudne, że jest nie do przepracowania" - mówi, co pokazuje, że swatka wykonała przed laty naprawdę dobrą robotę.
Oczywiście wysiłek swatki zdałby się na nic, gdyby nie dojrzałe podejście Beaty i jej męża. Jak dodaje na koniec, zarówno tematy błahe jak i głębsze zawsze przegadują. To właśnie rozmowa jest kluczem do radzenia sobie z wszelkimi problemami.
Zobacz też:
Takich scen w "Pytaniu na śniadanie" jeszcze nie było. Tadla nie mogła przemilczeć
Tadla nie miała czasu na kolejny nieudany związek. Obecnego męża znalazła jej swatka
Nagle wyszło na jaw ws. Tadli. Mówi wprost o obawach, zrobiło się nerwowo








