Kiedy 3 lata teju media analizowały szczegóły rozstania Sylwii Grzeszczak i Libera, tekst piosenki "Tamta dziewczyna" zyskał szczególne znaczenie. Nie brakowało opinii, że w ten sposób artystka sygnalizuje mężowi, że można coś poprawić w ich związku. Tajemnica wreszcie wyszła na jaw.
Sylwia Grzeszczak i Liber od 3 lat nie są już razem
Minęły trzy lata, odkąd show biznesem wstrząsnęła informacja o rozstaniu Sylwii Grzeszczak i Marcina "Libera" Piotrowskiego. Przez lata uchodzili za zgrany duet, zarówno w życiu prywatnym, jak i zawodowym.
Wprawdzie nie obyło się od plotek, jakoby raper istotnym stopniu ingerował w decyzje partnerki, a ona w piosence "Tamta dziewczyna" apelowała, by się w końcu zdecydował, czy woli potulną szarą myszkę, czy silną, pewną siebie kobietę.
Nie jest tajemnicą, że decyzja o rozstaniu wyszła od Libera. Po odejściu partnera długo trwało, zanim Grzeszczak się pozbierała. Było tym trudniej, dlatego, że wciąż łączyły ich relacje zawodowe i zakontraktowane wspólne występy.
Sylwia Grzeszczak zawsze marzyła o karierze
Jeszcze na festiwalu Top of the Top w sierpniu 2023 roku pojawili się razem na scenie, jednak, jak potem wyszło na jaw, nie byli już wtedy parą.
Zdaniem eksperta od mowy ciała, można się było tego domyślić, chociaż decyzję o rozstaniu ogłosili dopiero kilkanaście dni później. Dla wprawnego oka specjalisty, subtelne oznaki, widoczne podczas wspólnego występu, sygnalizowały panujący między nimi chłód. Wydany w 2016 roku utwór "Tamta dziewczyna" urósł wtedy do rangi kropli, która przepełniła czarę goryczy, a tymczasem prawda jest zupełnie inna.
Sylwia Grzeszczak od najmłodszych lat wiedziała, co chce robić w życiu. Jak wspominała w wywiadzie dla "Gwiazd na Świecie":
"Pewnego dnia podeszłam do telewizora, w którym był emitowany jakiś koncert i zapytałam rodziców, dlaczego ja tak nie mogę. Uparłam się, że też tak chcę".
Rodzice odnieśli się ze zrozumieniem do ambicji córki i tak znalazła się w programie "Od przedszkola do Opola".
Historia wielkiego przeboju Sylwii Grzeszczak
Grzeszczak bardzo wcześnie zaczęła też wykazywać talent do komponowania muzyki. "Tamta dziewczyna" grała jej w głowie jeszcze za szkolnych czasów. Jak donosi tygodnik "Dobry Tydzień", spisała melodię, ale nie miała pomysłu na tekst.
Kolejne lata piosenka spędziła w szufladzie, aż wziął się za nią Liber i to on napisał tekst, który dla wielu kobiet stał się manifestem niezależności.
Kiedy emocje po rozstaniu opadły, byli małżonkowie zrozumieli, że pod względem artystycznym potrzebują siebie nawzajem, czego efektem są nowe przeboje, jak "Motyle" czy "Latawce".
Zobacz też:
Sylwia Grzeszczak nagle zalała się łzami. To było do przewidzenia
Sylwia Grzeszczak potwierdza wieści o ciężkich chwilach. Dopiero teraz wyjawiła, co ją spotkało
Sylwia Grzeszczak potwierdziła szczęśliwe doniesienia. Poruszenie na cały kraj








