Małgorzata Rozenek i Jacek Rozenek rozwiedli się po dziesięciu latach małżeństwa
Małgorzata Rozenek-Majdan iJacek Rozenek pobrali się w 2003 roku. W trakcie małżeństwa doczekali się dwóch synów - Stanisława i Tadeusza. Choć przez lata uchodzili za zgodną parę, ich związek nie przetrwał próby czasu. W 2013 roku małżonkowie oficjalnie się rozwiedli.
Rozenek-Majdan nigdy nie ukrywała, że rozpad małżeństwa był dla niej ogromnym przeżyciem. W przeszłości nazywała rozwód jedną z największych życiowych porażek. Mimo trudnych doświadczeń nie żałowała jednak lat spędzonych z aktorem. Również w najnowszej rozmowie podkreśliła, że był to ważny okres jej życia, z którego wiele wyniosła.
Los miał jednak wobec niej inne plany. Jeszcze w 2013 roku na jej drodze pojawił się Radosław Majdan. Trzy lata później para stanęła na ślubnym kobiercu, a w 2020 roku powitała na świecie syna Henryka. Dziś trudno wyobrazić sobie jedno bez drugiego, choć okazuje się, że jeszcze kilkanaście lat temu celebrytka zupełnie inaczej widziała swoją przyszłość.
Rozenek-Majdan zdobyła się na osobiste wyznanie. "To jest koniec mojego życia uczuciowego"
W najnowszym wywiadzie na łamach "Vivy!" i podkastu "Ocal siebie" Ewy Chodakowskiej Małgorzata Rozenek-Majdan wróciła wspomnieniami do rozstania z Jackiem Rozenkiem. Prowadząca rozmowę zapytała celebrytkę, czy po rozwodzie marzyła o ponownym zakochaniu i wyobrażała sobie mężczyznę, z którym mogłaby stworzyć kolejny związek.
Jej odpowiedź może zaskoczyć. Okazuje się bowiem, że gwiazda nie tylko nie szukała miłości, ale była przekonana, że ten rozdział swojego życia zamknęła już na zawsze.
"Rozstając się z Jackiem byłam absolutnie przekonana, że to jest koniec mojego życia uczuciowego. Mówiłam to mojej mamie. Mówiłam: mamo, już nic w życiu, mnie nic nie czeka. Muszę tylko dobrze synów wychować" - wyznała wprost Rozenek.
Rozenek-Majdan podkreśliła, że nie były to słowa wypowiedziane pod wpływem chwilowych emocji. Naprawdę nie dopuszczała wówczas do siebie myśli, że mogłaby ponownie się z kimś związać. Szczególnie trudna wydawała jej się perspektywa wprowadzenia nowego partnera do życia synów.
"I mówiłam to zupełnie poważnie. I na pewno nie będę miała żadnej relacji, bo sobie nie wyobrażam, żeby moje dzieci poznawały moich partnerów" - dodała.
Małgorzata Rozenek-Majdan o rozwodzie. Tak zareagowała jej rodzina
W dalszej części rozmowy celebrytka wyjaśniła, dlaczego zakończenie małżeństwa było dla niej tak trudnym doświadczeniem. Duże znaczenie miały wzorce wyniesione z rodzinnego domu. Rozenek-Majdan dorastała bowiem w otoczeniu, w którym trwałość związku była czymś oczywistym.
"Jestem z takiej rodziny, w której nikt nigdy nie brał rozwodów. Moi rodzice są pięćdziesiąt parę lat po ślubie. Mój brat był wtedy w relacji, która trwa dwadzieścia parę lat" - opowiadała.
Na tle najbliższych czuła się więc kimś, kto wyłamuje się z rodzinnego schematu. Wspominając tamten okres, żartobliwie porównała samą siebie do swojego średniego syna Tadeusza, który - jak zasugerowała - potrafi czasem zaskoczyć bliskich swoim zachowaniem.
Choć po rozwodzie z Jackiem Rozenkiem nie wyobrażała sobie kolejnej miłości, niedługo później poznała Radosława Majdana. Nowa relacja pojawiła się w jej życiu zupełnie znienacka.
"I trochę jest tak, że jestem taką osobą, która wtedy jak wchodziła w ten związek, w ogóle go absolutnie nie przewidywała" - przyznała.

Zobacz też:
Misha Kostrzewski zarzucił siostrze zmanierowanie. Tak skomentowała, otwiera się w nowym oknie








