Widzowie czekają na kolejny sezon "Królowej przetrwania". Wiadomo, kogo na pewno w nim nie zobaczymy
Powoli zapełnia się skład czwartego sezonu programu "Królowa przetrwania". Na ten moment oficjalnie potwierdzono, że w show wezmą udział: Ksenia Ngo, Mariola Bojarska-Ferenc, otwiera się w nowym oknie, Danuta Martyniuk i Pola Wiśniewska, otwiera się w nowym oknie.
Wciąż nie ogłoszono jednak wszystkich nazwisk. Wiele osób zwraca uwagę, że chętnie zobaczyłoby w programie żonę Jacka Borkowskiego, otwiera się w nowym oknie, Jolantę. Kobieta świetnie odnajduje się w świecie mediów, a dodatkowo już nieraz pokazała, że potrafi wywołać spore zamieszanie.
Jak się jednak okazuje, Jolanta Borkowska nie ma zamiaru przyjmować ewentualnego zaproszenia do programu.
"Nie jestem zwolenniczką tego typu produkcji. Nie za bardzo mi się podobają te programy" - powiedziała wprost w rozmowie z "Super Expressem".
Jolanta Borkowska i Jacek Borkowski przeżywali trudne chwile. Nie we wszystkim się dogadują
W trakcie wywiadu Jolanta i Jacek Borkowscy zgodnie stwierdzili, że w ich życiu prywatnym nie brakuje emocji. Żadne z nich nie potrzebuje więc dodatkowych wrażeń w telewizyjnym show.
"My mamy swój program przetrwania na co dzień [...]. Ja mam autorską 'Królową przetrwania' w domu. Już kilka razy ta królowa się pakowała, ściągała koronę, ale jak widać wraca" - powiedziała z uśmiechem Borkowska.
Jolanta od początku małżeństwa nie ukrywa, że dla ukochanego zmieniła wiele w swoim życiu, co nie zawsze było dla niej łatwe.
"W pewnym wieku ma się już jakieś swoje przyzwyczajenia. Ja mieszkałam cały czas w Krakowie. Przeniosłam się do Radzymina i nie mogę zaakceptować tej zmiany do końca" - przyznała.
Jolanta uwielbia duże miasta i stara się jak najczęściej wyciągać ukochanego na wycieczki do stolicy. Choć jemu nie zawsze odpowiada taki pomysł, oboje starają się znaleźć kompromis.
"Człowiek się nie zmienia. On się kamufluje, ale musimy gdzieś się spotkać w połowie drogi" - dodała.
Jolanta Borkowska zdradziła, co nie podoba jej się w "Królowej przetrwania". Woli chronić prywatność
Jolanta Borkowska postanowiła wyjaśnić, co dokładnie nie odpowiada jej w formule programu "Królowa przetrwania". Żona gwiazdora "Klanu", otwiera się w nowym oknie przyznała, że z tego, co widziała, w show jest zbyt wiele zakłamania.
"Widziałam fragmenty i wydawało mi się, że nie ma tam prawdy. Między tymi kobietami, które biorą udział jest taka czysto kobieca rywalizacja, udawane przyjaźnie, życzliwość, wyciąganie sekretów rodzinnych niepotrzebnie" - wyjaśniła.
Jolanta Borkowska przyznała też, że nie potrafiłaby aż tak otworzyć się przed kamerami i publicznie opowiadać o swojej prywatności, a wydaje się to ważnym elementem programu.
"Nie jest to formuła, która spełniłaby jakieś moje oczekiwania. Nie wiem czemu miałaby to służyć. Nie jestem aż tak wylewna, żeby opowiadać tam o swoich intymnych sprawach" - podsumowała.

Zobacz też:








