Wiosną miną 4 lata, odkąd Paulina Koziejowska i Maciej Orłoś ujawnili swój związek. Dopiero, gdy w marcu 2022 roku pozwolili fotoreporterom przyłapać się na spacerze w okolicach warszawskiego Starego Miasta, wyszło na jaw, że od kilku miesięcy mieszkali razem na warszawskim Gocławiu.
Paulina i Maciej Orłosiowie: para w życiu i pracy
Od tamtego czasu Orłoś i Koziejowska zdecydowali się zostać partnerami również pod względem zawodowym. Połączyli swoje zawodowe doświadczenia: Orłoś z "Teleexpressu", a Koziejowska z TV5, Tele5, TV Disco i Polo TV oraz programu "Bywanie na dywanie".
Prowadzą wspólnie podcast, w którym nakłaniają gwiazdy do zwierzeń, a wiosną tego roku, Paulina, która po ślubie przyjęła nazwisko męża, dołączyła do ekipy "Pytania na śniadanie" jako prezenterka pogody.
Paulina Orłoś wspomina pierwszą randkę
Ostatnio Orłosiowie, którzy zawodowo zajmują się rozmowami z zaproszonymi gośćmi na temat emocji i relacji międzyludzkich, sami dali się namówić na wspomnienia. W "Podcaście w parach" Aleksandry Grysz i Tomasza Tylickiego wrócili myślami do początków swojego związku.
Jak wyznała Paulina, która z nich dwojga okazała się bardziej otwarta, wspólną przyszłość przypieczętowała pierwsza randka:
"Na samym początku no to ciężko mówić o głębszych przemyśleniach, ale już na pierwszej randce jesteś w stanie stwierdzić, jaki to jest człowiek. U nas z dwóch godzin zrobiło się chyba pięć, tematy się po prostu nie kończyły, inteligencja, błyskotliwość, poczucie humoru, ten ping pong słowny, to jest coś, czego się oczekuje, idąc na pierwszą randkę. Od razu poczułam, że to jest to".
Mało brakowało, by przegapił szansę
Jednak, jak wyznała Paulina Orłoś, decydujący moment nastąpił po trwającej godzinami rozmowie. Jak dała do zrozumienia, gdyby Maciej w porę nie zorientował się w sytuacji, ich losy mogłoby się potoczyć zupełnie inaczej:
"I kolejna rzecz: późno się zaczęło robić, chciałam już wracać, ty zamówiłeś taksówkę i odwiozłeś mnie do domu. Mam swoje zasady. Uważam, że jeśli umawiasz się z kobietą na randkę, to powinieneś ją bezpiecznie odwieźć".
Najwyraźniej poruszali już ten temat między sobą, bo Orłoś wydaje się świadomy, czym ryzykował. Jak wyznał w "Podcaście w parach":
"Chwila nieuwagi, nie zaproponowałbym i koniec!"
Z czasem Paulina zorientowała się, że mają z Maciejem kompletnie różne osobowości. Jednak, jak wyjaśniła w codziennym życiu to nawet lepiej:
"Ja jestem furiatką, więc jakby były dwie osoby takie, jak ja, nie było szans na przetrwanie tego związku. Maciek umie mnie uspokoić, umie rozmawiać długo na jakiś temat, nie wybucha, nie gniewa się, To jest super, że nie jest typem obrażalskim. I niesamowita skromność".
Zobacz też:
Maciej Orłoś skończył 65 lat, ale nie wybiera się na emeryturę. Na taką kwotę może liczyć
Żona Orłosia tego się nie spodziewała. A jednak ma dość








