Robert Gawliński na początku kariery w branży muzycznej poznał Monikę, która najpierw poznała jego głos, a dopiero później się w nim zakochała. Jak sama przyznała, po raz pierwszy napotkała się na twórczość gwiazdora za sprawą radia. To właśnie w jednej z rozgłośni usłyszała utwór zespołu Madame, w którym wtedy występował Gawliński.
"W radiu zabrzmiał głos, który totalnie mnie zaczarował, i muzyka, jakiej nigdy w Polsce nie było. Słuchałam tego numeru, nie wiedząc, kto śpiewa"- czytamy słowa Moniki w portalu "Viva!".
Zafascynowana poszła na koncert grupy i od razu zrozumiała, że czuje do Roberta coś więcej. Między muzykiem i kobietą zaiskrzyło, jednak ten na początku nie traktował tej znajomości poważnie. Monika musiała pogodzić się ze złamanym sercem i próbowała odpuścić sobie Gawlińskiego.
"Roberta odpuściłam sobie, gdy pojechał w trasę. Przez dwa tygodnie nie mieliśmy kontaktu. Pomyślałam, że już się nie pojawi. I nagle dzwonek do drzwi. Otwieram, a tam on. Powiedział: 'Cześć. Zakochałem się', a ja odpowiedziała 'W kim?', a on wyznał: 'No w Tobie'".
Od tego momentu stali się nierozłączni i pomimo wzlotów i upadków idą razem przez życie od ponad 40 lat.
Robert Gawliński i Monika Gawlińska. Na początku nikt nie dawał im szans
Na początku ich znajomości dużo osób nie dawało im szans. Wielu uważało, że są jeszcze za młodzi, a Robert, jako rockowy muzyk, będzie chciał się wyszaleć. Wszystko zmieniło się przed ślubem, gdy artysta dowiedział się, że jest chory i potrzebna jest operacja.
"Mocno wierzyłam w to, że skoro tak bardzo się kochamy, to nam się po prostu uda. Bo dlaczego na początku naszej wspólnej drogi, na której dopiero co weszliśmy, mielibyśmy się rozstać w tak okrutny sposób? W ogóle nie brałam tego pod uwagę" - przyznała Monika w rozmowie z Agnieszką Nabrdalik.
Po pokonaniu przeciwności losu Monika została nie tylko żoną Roberta, ale także menadżerką zespołu Wilki, a Gawliński szybko wylansował uwielbiane do dziś hity i stał się jednym z popularniejszych muzyków na rodzimej scenie muzycznej.
Monika Gawlińska i Robert Gawliński pokonali kryzys
Kobieta nie kryje, że bardzo obawiała się tego, że jej mąż zachłyśnie się sławą i popularnością, w szczególności, że więcej czasu spędzał w trasie, a nie w domu z żoną i synami.
Przez nadmiar pracy małżonkowie przechodzili przez wiele kryzysów, jednak zawsze wychodzili z problemów obronną ręką.
"W tym momencie, kiedy się bardzo o niego martwiłam, Robert zawiesił działalność zespołu'"- powiedziała Monika w programie "Uwaga. Kulisy sławy".
Małżonkowie zdradzili także, że znaleźli sposób, aby się porozumieć, a w ich związku nie może zabraknąć kompromisu. Mało tego, zakochani do dziś uwielbiają swoje towarzystwo i wspólnie spędzane chwile.
"To niesamowite, jak my dobrze się ze sobą czujemy. Lubimy być sami ze sobą" - wyznał Robert Gawliński.
Przeczytajcie również:
Mąż Anny Gornostaj nie wahał się ani chwili. Liczyło się tylko jedno
Ferency z kochanką doczekał się córki. Po przykrym zdarzeniu pokochał żonę na nowo
Małgorzata Pieńkowska miała zakaz mówienia o mężu. Latami ukrywała problemy








