Nicol Pniewska wystąpiła w trzecim sezonie "Królowej przetrwania"
O Nicol Pniewskiej w ostatnich miesiącach w mediach było naprawdę głośno. Najpierw fani z uwagą śledzili jej związek oraz głośne rozstanie z Allanem Krupą - synem Edyty Górniak. Później córka biznesmena Barta Pniewskiego zdecydowała się na udział w programie "Królowa przetrwania", który obecnie emitowany jest na antenie TVN.
W reality-show Nicol prezentuje się raczej od dobrej strony. Unika otwartych konfliktów i chętnie angażuje się w wykonywanie zadań. Podobnie jak część uczestniczek, nie najlepiej dogaduje się jedynie z Iloną Felicjańską oraz Karoliną Pajączkowską.
Nicol Pniewska odsłoniła prawdę o relacjach rodzinnych. "To jest przykre"
Nicol Pniewska jako kolejna uczestniczka "Królowej przetrwania" pojawiła się w podcaście "Bez maski", prowadzonym przez gospodynię programu Małgorzatę Rozenek‑Majdan. Oprócz wątków związanych z show celebrytka zdecydowała się poruszyć również temat swojego życia rodzinnego. Przyznała, że jej rodzice nigdy nie sprzeciwiali się temu, by rozwijała karierę w internecie.
"Moja mama ma Instagrama i działa tam sobie hobbystycznie. My z tatą bardziej traktujemy to jako pracę. Ale żeby nikogo nie urazić, nie jest to łatwe. W szczególności skupiając się na tacie, ponieważ my nie mamy relacji ojciec-córka, tylko bardziej relację kumpli z pracy. I to jest przykre" - wyznała Nicol.
Nicol Pniewska musiała walczyć o uwagę znanego ojca. Nie poświęcał jej czasu
Choć dziś relacje Nicol z rodzicami są znacznie lepsze, influencerka przyznała, że nie zawsze tak było. Przez długi czas jej ojciec - znany biznesmen Bart Pniewski - nie poświęcał jej wystarczającej uwagi, skupiając się głównie na pracy.
"Prawda jest taka, że do 16. roku życia prawie nie miałam kontaktu z tatą, mimo że mieszkaliśmy pod jednym dachem. Bardzo dużo pracował, był w ciągłych rozjazdach. Jak wracał do domu, to kazał mi iść spać, więc nie było tego wspólnego czasu" - przyznała.
Nicol nie ma wielu wspomnień z dzieciństwa związanych z ojcem. Jak wyznała, rzadko spędzali razem czas, a gdy już do tego dochodziło, to Bart niemal zawsze jednocześnie załatwiał sprawy zawodowe.
Influencerka przyznała, że do tej pory wiele jej rozmów z ojcem dotyczy spraw zawodowych. Bart rzadko kiedy troszczy się o jej codzienność i samopoczucie.
"Musiałam zacząć pracować i robić coś, żeby mieć z nim wspólny temat, co jest przykre. Do dziś nie mam tak, że mogę z nim spokojnie usiąść i porozmawiać o tym, co ostatnio u mnie. On nie zapyta, jak się czuję, tylko raczej: jak ci poszło i co możemy zrobić następnym razem" - podsumowała.
Zobacz też:
Monika Jarosińska ujawniła kulisy "Królowej przetrwania". Tego kamery TVN nie pokazały
Coraz więcej głosów krytyki wobec "Królowej przetrwania". Oberwało się Rozenek








