Grażyna - młoda nauczycielka, którą poznał na jednym ze spotkań Związku Młodzieży Wiejskiej w Szczytnie - została żoną Krzysztofa Daukszewicza po roku znajomości.
"Była bardzo ładna. Niestety, nie lubiła, gdy wędkowałem. Los ją pokarał, bo pojechała do Szwecji i wyszła za faceta, który miał łódź, i każdego lata łowiła z nim makrele i krewetki" - opowiadał po latach w wywiadzie-rzece.
Był jeszcze mężem Grażyny, gdy zakochał się w Małgorzacie
Małżeństwo Krzysztofa i Grażyny przetrwało około ośmiu lat. Satyryk nie kryje, że z czasem coraz trudniej mu było być wzorowym mężem.
"Nie dawałem rady, a może nie chciałem" - wyznał na kartach książki "Sposób na przetrwanie".
Zanim Grażyna na dobre zniknęła z życia Daukszewicza, pojawiła się w nim Małgorzata Kreczmar. O jej istnieniu dowiedział się podczas Biesiady Humoru i Satyry w Lidzbarku Warmińskim od dobrego znajomego, jej brata Adama.
"Adaś był w jury, a ja przyjechałem z moim kabaretem Gwuść. Pamiętam, że gdy się rozstawaliśmy, życząc sobie, żebyśmy się spotkali jak najszybciej, powiedział: 'Wiesz co, Krzysiek, chciałbym mieć takiego szwagra jak ty, z którym mógłbym się napić, powygłupiać i pośpiewać. Mam fajną siostrę Małgosię, pasowalibyście do siebie'" - wspominał w swojej książce.
Małgorzata była wtedy zaręczona, ale Adam nie przepadał za jej ukochanym i postanowił przedstawić jej Krzysztofa. Na następny przegląd kabaretowy zabrał siostrę ze sobą. Pojechali we troje.
"Właściwie już w samochodzie byliśmy z Małgosią w siebie zapatrzeni. Kiedy dojechaliśmy do Przemyśla, to już świata nie widzieliśmy poza sobą" - opowiadał w wywiadzie dla portalu i.pl.
Nie radził sobie z żałobą po ukochanej żonie
Małgorzata zerwała zaręczyny z Janem Parysem, późniejszym ministrem obrony narodowej, a Krzysztof rozwiódł się z Grażyną.
Pobrali się 6 października 1983 roku po kilku latach "rzymskiego małżeństwa". W dniu ślubu byli już rodzicami 3-letniego Aleksandra. Później doczekali się jeszcze Grzegorza, Krzysztofa juniora i Sylwii.
Byli ze sobą bardzo szczęśliwi. Niestety, w 2005 roku żona satyryka zachorowała.
Zaczęło się niewinnie - od kaszlu, który początkowo przypisywano przeziębieniu. Szczegółowe badania wykazały jednak, że Małgorzata ma nowotwór płuc.
Krzysztof Daukszewicz owdowiał w październiku 2006 roku. Śmierć żony była dla niego ciosem, po którym nie potrafił się pozbierać. Po latach przyznał, że nie radził sobie z żałobą.
"22 marca 2007 roku o godzinie piętnastej w hotelu Sobieski w Warszawie miałem udzielić wywiadu tygodnikowi 'Newsweek'. Z dziennikarką Violettą Ozminkowski mieliśmy rozmawiać o 'Szkle kontaktowym'" - opowiadał Krzysztof w "Sposobie na przetrwanie".
Wywiad został przez redakcję odrzucony. Violetta twierdzi, że to jej wina, bo gdy zorientowała się, w jakim stanie Daukszewicz jest po śmierci żony, nie chciała rozdrapywać ran. Ona sama była wtedy w żałobie po stracie siostry.
Następnego dnia dziennikarka zadzwoniła do Krzysztofa, żeby powiedzieć mu, że rozmowy nie będzie. Zaprosił ją do siebie na kolejny wywiad.
"Do czwartej nad ranem siedzieliśmy i płakaliśmy. Tym razem wywiad się spodobał" - wspominała w książce "Sposób na przetrwanie".
Połączyło ich przeznaczenie
Podczas autoryzacji tekstu Krzysztof zaprosił Violettę na swój występ na Jelonkach. Po pewnym czasie zaproponował, by odwiedziła go w jego domku letniskowym na Mazurach. Pojechała swoim samochodem i, wjeżdżając na teren należący do satyryka, uderzyła w bramę i stłukła reflektor.
"Pomyślałem sobie wtedy: 'Sądziłem, że po śmierci Małgosi spotkam kobietę, która się mną troskliwie zajmie: usmaży konfitury do herbaty, ulepi pierogi, a tymczasem wygląda na to, że to ja muszę się zająć tą sierotą'" - żartował w wywiadzie-rzece.
Nie od razu zostali parą. Dopiero po kilku miesiącach od pierwszego spotkania uznali, że chcą być razem i zamieszkali ze sobą. Ślub wzięli cztery lata później.
Dziś oboje twierdzą, że połączyło ich przeznaczenie, a zbliżyły do siebie trudne doświadczenia.
"Nie dość, że zbliżyły, to jeszcze uratowały. Gdybyśmy nie mieli siebie, to nie wiadomo, jakby potoczyło się nasze życie" - wyznał Krzysztof Daukszewicz w rozmowie z Plejadą.
"Wydaje mi się, że nasz związek jest już na zawsze" - dodał.

Źródła:
1. Książka "Sposób na przetrwanie. Krzysztof Daukszewicz w rozmowie z Violettą Ozminkowski", wyd. 2023
2. Wywiady z K. Daukszewiczem: i.pl (listopad 2009), Plejada (listopad 2023)
Zobacz też:
Nieprzemyślane słowa przerwały jego karierę. Tak teraz żyje Daukszewicz
Daukszewicz przekazał wieści z emerytury. Takie pieniądze dostaje. "Sam się o to starałem"
18 lat pracował dla TVN24. Nie pojawił się na jubileuszu "Szkła kontaktowego"








