Krzysztof Daukszewicz takie pieniądze dostaje na emeryturze
Krzysztof Daukszewicz to satyryk i artysta kabaretowy, który w latach 2005-2023 dał się poznać jako stały gość i komentator programu "Szkło kontaktowe, otwiera się w nowym oknie" w TVN24.
Choć 79-latek jest już w wieku emerytalnym, nie myśli o odpoczynku. W nowym wywiadzie dla Plejady wyznał, że wciąż stara się być aktywny zawodowo. Przyznał również, że jego świadczenie, otwiera się w nowym oknie emerytalne jest "średnie", ale stara się nie narzekać.
"Ja nawet do końca nie wiem, czym właściwie jest emerytura, otwiera się w nowym oknie. Wiem tylko tyle, że dostaję pieniądze, powiedziałbym, że są one średnie, ale sam się o to starałem. Ciągle coś robię, bo nie chcę gnuśnieć. Pracuję teraz nad dwiema książkami, mam jeszcze jakiś program sceniczny, więc cały czas jest co robić" - czytamy.
Krzysztof Daukszewicz wciąż jest aktywny zawodowo i nie tylko
Satyryk stara się być aktywny nie tylko zawodowo, ale również w życiu codziennym. Wciąż znajduje sobie nowe zajęcia do wykonania jak pielęgnowanie kwiatków w ogrodzie.
"Dodatkowo budzi się wiosna, więc trzeba też popracować w ogrodzie, więc zajęć zdecydowanie mi nie brakuje. Część tulipanów już przekwitła, ale spoglądam za okno i widzę, że sporo jeszcze się dobrze trzyma. Ważne, żeby patrzeć do przodu, bo część rzeczy się kończy, a z drugiej strony coś się zawsze zaczyna" - wyznał.
Daukszewicz chce iść z duchem czasu i dotrzeć do swoich odbiorców poprzez nowe formy. Chce być bliżej i jeszcze bardziej na bieżąco.
"Od dzisiaj lub od jutra będę pojawiał się (...) z krótkim komentarzem do bieżących wydarzeń i będzie się to nazywać 'Ostatnia wiadomość dnia'. Publikacja będzie około godziny 23. Plan jest taki, że będzie to zawsze żart związany z dniem, który minął. Chcę się tutaj jeszcze uaktywnić, a jeśli się spodoba, to może będzie też coś na YouTubie" - ujawnił.
Zobacz też:








