Zenek Martyniuk mimo wielu lat obecności na scenie unikał afer
Zenek Martyniuk jest jedną z największych gwiazd disco polo w Polsce. Na scenie obecny jest od 1989 roku i przez ten czas zbudował pozycję, o której marzy wielu artystów.
Lider zespołu "Akcent" wylansował takie hity jak: "Królowa nocy", "Przekorny los", "Przez twe oczy zielone" czy ostatnio popularny "Mandacik".
W artystycznej drodze od lat wspiera go żona Danuta. Małżonkowie, mimo ogromnej popularności wokalisty, konsekwentnie unikają skandali. Publicznie musieli mierzyć się jedynie z problemami związanymi z wybrykami syna Daniela.
Mało kto jednak wie, jak zaczęła się historia ich związku - a ta nie była idealna.
Zenek Martyniuk na początku znajomości okłamał Danutę. Nie pozostała mu dłużna
Zenon Martyniuk i Danuta znali się od młodości, jednak uczucie połączyło ich dopiero w dorosłym życiu. Spotkali się podczas festynu we wsi Grabowiec w 1989 roku. Zenek występował wtedy na scenie i już wtedy dostrzegł w tłumie dziewczynę, która od dawna mu się podobała. Postanowił zwrócić jej uwagę w dość nietypowy sposób - drobnym kłamstwem.
"Grałem i śpiewałem na scenie. Poprosiłem mojego kolegę, żeby podszedł do pewnej dziewczyny i powiedział, że ona mi się podoba. To była Danusia… Miłość od pierwszego wejrzenia!" - wspominał w "Pytaniu na śniadanie".
Jak można przeczytać w książce "Życie to są chwile", Zenek kazał koledze przedstawić go jako Krystiana. Danuta, która dobrze wiedziała, jak naprawdę ma na imię, podchwyciła żart i przedstawiła się jako Kinga.
Spędzili razem wieczór i szybko zostali parą.
Zenek Martyniuk szybko oświadczył się Danucie. Na ich ślub musiał zezwolić sąd
Związek Zenka i Danuty rozwijał się bardzo szybko. Zakochani zaręczyli się po roku i ośmiu miesiącach znajomości. Na drodze do ślubu pojawiła się jednak przeszkoda.
Zenek nie miał jeszcze ukończonych 21 lat i zgodnie z ówczesnym prawem nie mógł zawrzeć małżeństwa. Musiał uzyskać zgodę sądu. Na szczęście formalności szybko załatwiono i już dwa miesiące po zaręczynach para wyprawiła huczne wesele, na którym bawiło się niemal 250 gości. Od tamtej pory Martyniukowie są praktycznie nierozłączni.
"Jesteśmy ludźmi starszej daty. Rzeczy wolimy naprawiać, a nie wyrzucać. Myślę, że to jeden z elementów, który nas trzyma razem. Przed ślubem zdecydowaliśmy, że chcemy iść przez życie jako małżeństwo. Mam nadzieję, że tak pozostanie aż do śmierci" - cytuje lidera "Akcentu" "Dobry Tydzień".
Zobacz też:
Danuta Martyniuk zapytana o nieobecność na urodzinach wnuka. Jej reakcja mówi wszystko
Daniel Martyniuk z jasnym sygnałem ws. relacji z Faustyną i rodzicami. Wielu to przewidywało
Nieoczekiwane zdarzenie na koncercie Martyniuka. Nagle na scenę wparowali Rutkowscy








