Zenon i Danuta Martyniukowie 4 lutego obchodzą 37. rocznicę ślubu. Ten jubileusz jest nazywany alabastrowym, co ma symbolizować trwałość, dojrzałość i elegancję związku, który już tylko 3 lata dzielą od Rubinowych Godów.
Zenek i Danuta Martyniukowie: historia miłości
Muzyk nigdy nie ukrywał, że w Danucie zaintrygowała go niedostępność. Jego głos i gitara nie robiły na niej żadnego wrażenia. Podczas pierwszego spotkania na odczepnego podała mu fałszywe imię, chociaż był gwiazdą festynu w Grabowcu.
Zresztą, kiedy Danuta poznała Zenka, odbywała właśnie staż pielęgniarski w jednym z warszawskich szpitali i nie w głowie jej były romanse. Z czasem jednak ujął ją swoją determinacją. W grudniu 1988 roku przyjęła jego oświadczyny, a 4 lutego 1989 roku w Bielski Podlaskim powiedzieli sobie "tak". Jak wspominała żona muzyka w rozmowie z "Faktem", chociaż był środek zimy, czuć było powiew wiosny:
"W dniu, w którym braliśmy ślub, była wiosenna aura. Zenek przyjechał po mnie polonezem. Następnie wsiedliśmy w drugiego, weselnego już poloneza i udaliśmy się do kościoła. Pamiętam, że Zenek wystąpił na naszym weselu. Niestety, nie jestem w stanie sobie przypomnieć, jaki utwór wykonywał".
Danuta i Zenek Martyniukowie: taką mają receptę na szczęście
Od tamtej pory uchodzą za zgodną i kochającą się parę. Jak ujawnił muzyk w rozmowie z Plejadą, żadne z nich nawet nigdy nie pomyślało o rozwodzie:
"No, różnie to bywa. Raz jest lepiej, raz jest gorzej i jakoś wspólnie wytrzymujemy. My jesteśmy jeszcze z tego pokolenia, że - jak to się mówi - stare rzeczy się naprawia, a nie wyrzuca, czyli w razie, jak coś jest nie tak, to próbujemy jakoś dojść do ugody. Ale to są tylko jakieś drobne, kilkuminutowe kłótnie czy kilkugodzinne sprzeczki. Nic poważnego. Najważniejsze, żeby się porozumieć. Takie drobnostki nie mogą na niczym zaważyć".
Niestety, cieniem na ich szczęściu położyły się kłopoty jedynego syna, Daniela, którego raczej trudno nazwać dumą i radością rodziców.
Zenek i Danuta stronią od hucznych imprez
Martyniukowie od pewnego czasu sprawiają wrażenie, jakby starali się odciąć od wybryków syna.
Sami prowadzą spokojne, ustabilizowane życie. Z okazji rocznicy ślubu nie planują żadnych szaleństw. Jak ujawnił muzyk w rozmowie z Plejadą:
"Świętujemy w domu. My raczej nie robimy jakichś takich hucznych imprez, typu urodziny czy kolejne rocznice. Zostajemy w domku".
Zobacz też:
Narożna wprost o trudnej sytuacji rodziny Martyniuków. Tak wypowiedziała się o Danielu
Zenon Martyniuk wybudował prawdziwy pałac. Na tak duży dom mało kogo stać








