Anita Lipnicka. Porter ją kochał, ale nie chciał się żenić. Ich córka ma już 20 lat
Anita Lipnicka miała zaledwie rok, gdy John Porter - 25-letni wtedy walijski kompozytor i wokalista - po raz pierwszy przyjechał do Polski.
Kiedy ponad ćwierć wieku później najpierw zaprosił ją do współpracy, a potem wpuścił także do swojego życia, żartowała, że "urodziła się dla niego".
"Byliśmy sobie przeznaczeni" - wyznała w rozmowie z "Vivą!", gdy na jaw wyszło, że związała się z muzykiem.
Mieli nagrać jedną piosenkę, ale "stało się coś magicznego"
Anita Lipnicka była już kilka lat po rozstaniu z Varius Manx i miała na koncie trzy solowe płyty, gdy zapragnęła nagrać piosenkę z Johnem Porterem.
"Pewnego dnia stałam w potężnym korku i usłyszałam w radiu jego piosenkę. Zaczęłam ją śpiewać i stwierdziłam, że nasze głosy bardzo dobrze brzmią razem. Niewiele myśląc, zadzwoniłam do Johna i zaproponowałam mu, że nagram dla niego chórki" - opowiadała w wywiadzie dla "Sukcesu".
"Miło się zachował - zaprosił mnie na spotkanie. I tak to się zaczęło" - stwierdziła.
John Porter opowiadał potem, że telefon od Anity bardzo go zaskoczył. Po pierwsze dlatego, że nigdy wcześniej nikt nie złożył mu podobnej propozycji, a po drugie - bo po prostu nie wiedział, kim jest dziewczyna, która tak bardzo chce z nim śpiewać. Zgodził się jednak zaśpiewać z nią w duecie.
Nagrali wtedy razem tylko jedną piosenkę, ale szybko zdecydowali, by nagrać cały album.
"Stało się coś magicznego. Okazało się, że mamy wspólne fascynacje muzyczne, że chcemy nagrać podobną płytę. John powiedział: 'Zróbmy to!', zaprosił mnie do siebie do Londynu" - tak o początkach ich związku Anita mówiła w wywiadzie dla "Vivy!".
"Wieczorami włóczyliśmy się po mieście, siedzieliśmy w pubach i słuchaliśmy muzyki. Aż przyszły święta i wszyscy porozjeżdżali się do swoich rodzin, a my z Johnem zostaliśmy sami w domu" - wspominała.
Posądzano ich, że udają miłość, żeby sprzedać płytę
Nikt nie wierzył w powodzenie wspólnej płyty młodej piosenkarki i legendarnego rockmana. John twierdził nawet, że nagrali płytę dla własnej satysfakcji, dla siebie.
Tymczasem "Nieprzyzwoite piosenki" biły rekordy popularności i po tygodniu pokryła się platyną, a niedługo potem zdobyła Fryderyka w kategorii "album popowy roku".
Złośliwi twierdzili, że płyta Lipnickiej i Portera sprzedała się jak świeże bułeczki, bo była po prostu świetnie promowana i że miłość Anity i Johna, o której opowiadali w każdym wywiadzie, to nic innego, jak tylko... reklamowy chwyt.
Autorzy "Nieprzyzwoitych piosenek" nie kryli, że bolą ich posądzenia o "udawaną miłość".
"Naprawdę się kochamy. Najpierw była przyjaźń i długie rozmowy, później wydarzyło się to, co się wydarzyło" - tłumaczyła wokalistka na łamach "Gali".
"Poznaliśmy się dość dobrze. Rozumieliśmy się, podobnie reagowaliśmy na te same zdarzenia, podobnie odczuwaliśmy. Miłość wcale nas nie zaskoczyła. Była konsekwencją tego wszystkiego, co razem przeżyliśmy, pracując nad płytą" - potwierdził John w tym samym wywiadzie.
Anita Lipnicka: Było jej bardzo przykro, kiedy relacja z Johnem zaczęła gasnąć
Anita Lipnicka cieszyła się, że dzięki Johnowi udało się jej wydostać z szufladki z napisem "miła dziewczyna śpiewająca wpadające w ucho melodie".
"Dorosłam, staram się jakoś muzycznie rozwijać. Już jakiś czas temu czułam się dość niezręcznie, gdy stałam na scenie, śpiewałam po raz tysięczny piosenkę 'Wszystko się może zdarzyć' i byłam obrzucana pluszowymi misiami. Zdecydowanie nie mam już na to ochoty. Chciałabym śpiewać teraz dla dorosłych ludzi. John dał mi taką szansę i bardzo wysoko podniósł mi poprzeczkę" - przekonywała w rozmowie z "Sukcesem".
Pod koniec 2003 roku Anita i John zadeklarowali na łamach "Vivy!", że planują założenie rodziny. Zanim w lutym 2006 roku na świecie pojawiła się Pola, zdążyli nagrać razem drugą płytę.
"Nawiązanie bliskiej współpracy zawodowej może grozić ciążą" - żartowała Lipnicka w wywiadzie dla "Gali".
Dokładnie w drugie urodziny córki Anita i John wydali trzecią płytę. Wkrótce potem ich drogi - zawodowe i prywatne - zaczęły się rozchodzić.
"Umierałam i myślę, że John też, kiedy nasza relacja gasła. Ta relacja była bardzo mocna, zaowocowała trzema płytami i córką. Wierzę, że to jeszcze nie koniec..." - wyznała wokalistka w 2019 roku, wspominając swe życie u boku Portera.
Ona chciała mieć "prawdziwą" rodzinę, jej ukochany wolał wolny związek
Na początku 2025 roku Anita Lipnicka i John Porter nieoczekiwanie wyruszyli razem w trasę koncertową "Kości Miłości".
"Czy możliwa jest relacja po tym, jak związek się skończył? Czy da się przyjaźnić, szanować, pozostawać w życzliwych stosunkach, kiedy nasza wspólna droga dawno rozeszła się na dwoje? Żartujemy, że powinniśmy prowadzić program 'Jak się rozstać, by nadal się lubić'" - napisała wokalistka pod zdjęciem z byłym ukochanym.
Był czas, że cała tzw. branża mówiła, że Anita namawia Johna na ślub, ale on nie chce z nikim wiązać się na zawsze.
"Prawdziwy artysta nie powinien mieć żony, rodziny" - powiedział w wywiadzie dla "Dużego Formatu" kilka miesięcy przed rozstaniem z Lipnicką, a przy okazji zdradził, że był już żonaty i ma dwóch dorosłych synów.
"Damian jest fotografem, Alex mieszka w Chinach. Czasem, jak na nich patrzę, mam ochotę powiedzieć im, żeby nie wkopali się za wcześnie w sytuację, z której nie ma wyjścia. Na przykład w rodzinę..." - dodał.
Nadal przyjaźni się z Johnem, ale od lat kocha innego mężczyznę
To, że rozstał się z matką swojej córki w przyjaźni i "za porozumieniem stron", John Porter potwierdził w 2017 roku, goszcząc w programie "Kuba Wojewódzki".
"Nie rzuciłem Anity ani ona mnie. Po prostu zdecydowaliśmy, że nasza wspaniała podróż zgasła i nie ma po co ciągnąć jej dalej. Jak się pracuje, ma córkę i jest ze sobą 24 godziny na dobę przez siedem dni w tygodniu, to się [wyczerpuje - red.]" - powiedział gospodarzowi show.
Anicie Lipnickiej bardzo zależało, by mieć "normalną" rodzinę. Niespełna rok po zakończeniu związku z Johnem wzięła ślub z grafikiem Markiem Grayem.
"Właśnie wyszłam za mąż po raz pierwszy w życiu. Nazywam się Anita Gray. I jestem szczęśliwa" - ogłosiła w "Olivii".
Anita i Mark wciąż są razem. John zaś kilka lat temu związał się z dietetyczką Sandrine Brygidą Boraczyńską.
Źródła:
Wywiady z A. Lipnicką i J. Porterem: "Viva!" (listopad 2003), "Gala" (grudzień 2006)
Wywiady z A. Lipnicką: "Sukces" (marzec 2005), "Pani" (marzec 2008), "Wysokie Obcasy" (październik 2019), "Oliwia" (luty 2017)
Wywiady z J. Porterem: "Duży Format" (maj 2014), "Kuba Wojewódzki" (marzec 2017)]








