Julia Suryś już po ślubie z przystojnym piłkarzem
Julia Suryś w minionym sezonie programu "Taniec z gwiazdami" dotarła do finału z Sebastianem Fabijańskim, ale życie chce przejść u boku Marcina Stromeckiego, 32-letniego piłkarza klubu ŁKS Łomża. Piękna tancerka i przystojny sportowiec pobrali się w Lublinie 12 czerwca 2026 roku.
Panna młoda zachwyciła wszystkich strojem - elegancka biała suknia w stylu retro oraz koronkowy welon, długi na kilka metrów sprawiały, że Julia wyglądała jak księżniczka z bajki.
Wesele odbywa się w malowniczym otoczeniu przyrody. Luksusowa hala, wyglądająca w środku jak ogromny, romantyczny namiot, przystrojona była białymi kwiatami i światełkami. Tuż obok na miejscu znajdował się też ogromny basen - ale nie wiadomo, czy goście weselni będą z niego korzystać. Znane są za to inne szczegóły.
Baśniowy ślub Julii Suryś. Imprezę rozkręciły gwiazdy Polsatu
Julia i Marcin gościli niedawno w programie "halo tu polsat", gdzie wyjawili, że na ich weselu będzie się bawić około 170 gości, a sama zabawa odbędzie się "bez zbędnych udziwnień". I tak rzeczywiście było - nawet menu było dość zwyczajowe i zawierało między innymi klasyczny rosół i de volaille, ale nie zabrakło i bardziej fantazyjnych dań, jak borowikowa, polędwiczki, stek z kalafiora, pieczony łosoś czy tagiatelle z karmelizowaną gruszką.
Na miejscu na pewno były wesoło. Zadbały o to - na pozwolenie mamy panny młodej - gwiazdy Polsatu, czyli tancerka Sylwia Madeńska i prowadząca programu "Farma" - Ilona Krawczyńska.
"Już ustaliłyśmy z mamą Julii, że to my z Sylwią tu jesteśmy od robienia wiochy, bierzemy to na siebie, trzeba rozgrzać towarzystwo, ktoś pierwszy musi bić brawa, żeby i reszta się odważyła, a nam to wychodzi naturalnie" - żartowała Krawczyńska.
Tak bawili się goście na weselu Julii Suryś i Marcina Stromeckiego
Ilona i Sylwia wybrały się na wesele razem, i jak stwierdziły - nie wzięły osób towarzyszących, bo mają siebie.
"Jak tu jest pięknie, wszyscy są piękni" - cieszyła się Ilona, zachwycając się też urodą wspomnianej mamy Julii.
Młoda para pozowała do zdjęć na czerwonym dywanie, a później przyjmowała gratulacje od gości - z wyjątkiem Madeńskiej, która w tamtym momencie wybrała - kabanosy.
"Muszę wam coś pokazać. Ona już pobiegła do wiejskiego stołu. Tam jeszcze składają życzenia, jednak kabanos musi wjechać" - żartowała z koleżanki Krawczyńska.
Nie zabrakło jednak i wzruszających momentów, jak ten, gdy pan młody chwycił wybrankę w ramiona i zaniósł do sali, gdzie zatańczyli pierwszy taniec do uwielbianej piosenki o miłości "Can't Help Falling in Love" Elvisa Presleya.

Zobacz też:
Kolejny ślub w "Tańcu z gwiazdami". Teraz to Julia Suryś zachwyciła jako panna młoda
Fabijański wyznał to na kilka tygodni przed ślubem Suryś. "Julia była idealna"
Suryś pierwszy raz pokazała się publicznie z ukochanym i od razu ogłosili








