Beata Tadla prowadzi wymagający tryb życia, dlatego stara się dostarczać swojemu organizmowi tego, czego potrzebuje. Dziennikarka nie ukrywa, że dużą wagę przywiązuje do codziennej diety. Nie oznacza to jednak, że całkowicie rezygnuje z kulinarnych przyjemności.
Beata Tadla dba o dietę
Podczas otwarcia włoskiej restauracji L'Osteria w warszawskiej Elektrowni Powiśle Tadla opowiedziała, co najbardziej ceni w kuchni rodem z Włoch. Przy okazji ujawniła, czego nie umie sobie odmówić.
"Uwielbiam włoską kuchnię za jej bogactwo, za kolory, za oliwę, bo przecież oliwa to jest lekarstwo na długowieczność. (...) Raczej warzywa, to, co kolorowe, owoce morza i guilty pleasure pod tytułem panna cotta z truskawkami" - mówi w rozmowie z agencją Newseria Beata Tadla.
Dziennikarka nie zamierza odmawiać sobie także makaronu. Pilnuje jednak, aby bardziej kaloryczne dania nie stanowiły podstawy jej codziennego jadłospisu.
"Jeśli raz na jakiś czas zjem makaron z borowikami albo z truflą czy też czarny makaron z sepią, z owocami morza i pomidorkami koktajlowymi, to nic złego się nie dzieje. Ważne, żeby odwrócić proporcje, czyli po coś kalorycznego sięgać raz na jakiś czas" - tłumaczy.
To ląduje na talerzu Beaty Tadly
Na co dzień na talerzu Beaty Tadli królują przede wszystkim warzywa. Prezenterka wybiera je świadomie i zwraca uwagę na zawartość białka oraz błonnika w posiłkach.
"Jem dużo zielonego, ale nie sałatę lodową, tylko na przykład rukolę, sałatę rzymską, roszponkę, szpinak, ciemnozielone warzywa. (...) Dbam o to, co wchłaniam, więc w mojej kuchni jest bardzo dużo błonnika i białka" - wylicza.
Za troską o dietę stoi konkretny cel. Tadla chce jak najdłużej zachować zdrowie i pozostać aktywna zawodowo. Ma przy tym świadomość, że skutki wieloletnich zaniedbań mogą dać o sobie znać dopiero po czasie.
"Chcę długo żyć w dobrym zdrowiu, chcę też długo pracować, więc muszę napędzać swój organizm, dawać mu odpowiednie [jedzenie], żeby on mi się odwdzięczał. Jeżeli będę zaśmiecać swoje ciało, jeżeli nie będę podchodziła do niego z czułością i troską, to ono w pewnym momencie wystawi mi rachunek. A ja nie chcę płacić wysokich rachunków" - podsumowuje Beata Tadla.

Zobacz też:
Beata Tadla nagle wspomniała o Krystynie Losce. W programie na żywo ujawniła sekret
W nową miłość zainwestowała 800 złotych. Tak Tadla poznała obecnego męża
Beata Tadla zdradziła sekret świetnej formy. "Ja już nie muszę nic więcej"








