Kiedy Beata Tadla, otwiera się w nowym oknie, świeżo po rozstaniu z Jarosławem Kretem, otwiera się w nowym oknie przyszła do "Tańca z gwiazdami", otwiera się w nowym oknie koić zszargane nerwy na parkiecie 8. edycji. współczuła jej cała Polska.
Beata Tadla: wielu szukało, znalazła sama
Taneczny partner, Jan Kliment, otwiera się w nowym oknie obiecywał, że znajdzie jej odpowiedniego kandydata, uczestnik tej samej edycji, Krzysztof Gojdź, otwiera się w nowym oknie zadeklarował, że chętnie pomoże, a Adam Kraśko, otwiera się w nowym oknie z 1. sezonu programu "Rolnik szuka żony" zapowiadał, że nieodpowiednich pogoni.
Ostatecznie Tadla sama sobie świetnie poradziła i od 5 lat jest szczęśliwą żoną Michała Cebuli. Nigdy nie robiła tajemnicy z faktu, że poznała go za pośrednictwem biura matrymonialnego.
Beata Tadla zgłosiła się do biura matrymonialnego
Gdy w podcaście Pauliny i Macieja Orłosiów, otwiera się w nowym oknie wyjaśniła, jakimi pobudkami się kierowała, stało się jasne, że miało to więcej sensu niż opieranie się na obietnicach Klimenta, Gojdzia i Kraśki. Jak wyznała prezenterka, postanowiła zaufać tradycji:
"Kiedyś się przychodziło do biura matrymonialnego, były ogłoszenia matrymonialne w różnych gazetach: pan pozna panią, pani pozna pana. Teraz to zostało wyparte przez bezduszne algorytmy, jakieś portale randkowe. W moim odczuciu to jest totalnie odczłowieczone. A tam gdzie nie ma człowieka, ja nie wierzę, że prawdziwe emocje mogłyby zaistnieć".
Na szukanie męża Tadla wybrała sobie wyjątkowo niesprzyjający czas, gdy wszystkie miejsca publiczne były pozamykane, jednak paradoksalnie te trudne warunki scementowały ich relację. Jak wspominała Tadla u Orłosiów, poznawali się w dosłownie polowych warunkach:
"U nas wszystko odwrotnie się zaczęło, Michał bardzo szybko mógł zobaczyć, jak wyglądam bez makijażu i w tłustych włosach".
Tyle zapłaciła za odmianę swojego życia
To czwarty poważny związek i trzecie małżeństwo w życiu Beaty Tadli, wliczając młodzieńczą miłość, która szybko się wypaliła.
Z obecnym mężem, jak dała do zrozumienia dziennikarka, połączyło ją nie tylko przeznaczenie, lecz też podobne podejście do planowania życia. Jak wspominała Tadla w podcaście miesięcznika "Zwierciadło":
"Historia jest taka, że mój obecny mąż w tym samym czasie co ja - ja w Warszawie, on w Szczecinie - pomyślał, że kiedyś były takie biura "Pan pozna Panią, Pani pozna Pana". Koszt? Wpisanie się kosztuje zaledwie 800 zł".
Zobacz też:
Beata Tadla pozbyła się 18 kilogramów. Tylko to wykluczyła z diety, otwiera się w nowym oknie








