O tym, że kariera Huberta Urbańskiego obfitowała w nieoczekiwane zwroty akcji, wszyscy wiedzą. O tym, że jego wizerunek też, mało kto pamięta.
Spokojne stylizacje Huberta Urbańskiego
Hubert Urbański kojarzy się widzom ze stonowanym wizerunkiem eleganckiego pana w świetnie dobranych garniturach, którego nie sposób wyprowadzić z równowagi.
Mało kto pamięta, że ten styl wykluwał się 23 lata temu, gdy elegancki, kamiennie spokojny Urbański stał się idealną przeciwwagą dla barwnego, żywiołowego Michała Wiśniewskiego podczas spotkań w studio, podsumowujących kolejne tygodnie nagrań reality show "Jestem, jaki jestem".
Nawet, gdy zirytowany spokojem Urbańskiego Wiśniewski zaczął mu śpiewać w programie na żywo "Nigdy więcej nie patrz na mnie takim wzrokiem", prowadzącemu nawet brew nie drgnęła.
Hubert Urbański po latach wrócił do Polsatu
Mało kto pamięta, że w epoce przedgarniturowej, Urbański preferował zupełnie inny styl. Jak wspominał w "halo tu polsat", jego stylizacje z początków kariery, gdy prowadził program "Piramida" w Polsacie i preferował wzorzyste sweterki, były dość przypadkowe:
"Ja się tam ubierałem w to, co rano wyjąłem z szafy i to teraz doskonale widzę. To były szybkie decyzje. I musiało jeszcze być ciemno…".
W przypadku Huberta Urbańskiego historia zatoczyła koło i prezenter po latach wrócił do stacji, w której zaczynał swoją karierę. Przeszedł do Polsatu wraz z formatem, a na miejscu czekały go nowe wyzwania.
To właśnie na antenie Polsatu do trzech znanych od początku polskiej edycji kół ratunkowych doszło czwarte, czyli pytanie do prowadzącego. Sam Urbański na antenie "halo tu polsat" radził, o co go nie pytać:
"Jest wiele dziedzin, gdzie mam czarne dziury, np. piłka nożna. Jak mnie zapytasz o Ligę Mistrzów, zapomnij. Sport nie jest moją mocną stroną, historia też nie, ale to zależy jaka. Najnowsza to myślę, że tak".
Hubert Urbański zaskoczył fryzurą
Powrót do stacji, gdzie stawiał pierwsze kroki w zawodzie, najwyraźniej podziałał na Urbańskiego odmładzająco, do tego stopnia, że pozwolił sobie na odejście od właściwego sobie stonowanego wizerunku na rzecz pewnej frywolności w doborze fryzury.
Nie jest to jakaś wielka zmiana, po prostu zaczesał grzywkę do dołu, co sprawiło, że wygląda jak bohater serialu "1670". Dumnie zaanonsował na Instagramie:
"Świąteczne wydanie "Milionerów" = nowy fryz!"
Powinien tak zostać na stałe?
Zobacz też:
Urbański ma szansę na międzynarodową karierę. Otrzymał intratną propozycję
W "Milionerach" właśnie padł drugi milion. Elżbieta szła jak burza, wiadomo na co przeznaczy wygraną








