Trzeci sezon "Królowej przetrwania" wywołał wiele emocji. Nie skończyło się na ostatnim odcinku
W środę, 20 maja, wyemitowano finałowy odcinek "Królowej przetrwania". Tuż po nim widzowie mogli obejrzeć także pierwszy w historii programu odcinek specjalny, nagrany już długo po wydarzeniach z dżungli.
W specjalnym materiale pokazano kulisy programu, a także przypomniano sceny, które wywołały największe emocje. Uczestnicy na nowo je komentowali, a dawne sprzeczki wzbudzały jeszcze więcej napięcia niż wcześniej. Do dyskusji włączali się nie tylko prowadzący, ale także goście zgromadzeni na widowni. To właśnie jeden z nich postanowił ostro podsumować wszystkie celebrytki.
Maja Rutkowski znów została wywołana do tablicy. Poszło o słowa wypowiedziane w wywiadzie
W pewnym momencie rozmowy powrócił temat Mai Rutkowski, która w wywiadzie dla naszego portalu przyznała, że nie chciałaby, aby jej córka pokierowała swoją karierą w taki sposób jak Natalisa.
Influencerka po raz kolejny zwróciła uwagę, że Mai również zdarzało się publikować w sieci odważne zdjęcia z mężem, dlatego - jej zdaniem - nie powinna oceniać jej działań. Na te słowa żona detektywa bez licencji odpowiedziała, że pokazuje swoje ciało tylko w określonych sytuacjach, a nie na koncertach, za które ludzie płacą. To oburzyło nie tylko Natalisę, ale również inne osoby obecne w studiu.
Krzysztof Rutkowski nie wytrzymał. Zwrócił się do uczestniczek "Królowej przetrwania"
Słysząc ostrą wymianę zdań między Mają a Natalisą, Krzysztof Rutkowski postanowił zabrać głos. Nie krył swojego zdania na temat takich konfliktów i wprost skomentował sytuację.
"Te wasze wzajemne pretensje ja mogę ocenić tak - każdy kto wchodził do tego programu musiał się liczyć z tym, że będzie narażony na pewnego rodzaju kłopoty, problemy. Jeżeli decyduję się na wejście w jakiś układ i kontakt, to ja nie narzekam. Mówcie o tym programie dobrze, a to, co wam się nie podoba zostawcie dla siebie" - powiedział.
Chwilę później poszedł o krok dalej i zarzucił uczestniczkom programu, że się ośmieszają.
"Wierzcie mi, to co słyszę jest dla mnie niewyobrażalne, jak wy się same ośmieszacie" - podsumował.
Na te słowa zareagowała Natalisa, zwracając uwagę, że jeśli Krzysztofowi nie odpowiada to, co się dzieje, zawsze może opuścić studio. Jej ostra riposta spotkała się z aplauzem części zgromadzonej publiczności.
Zobacz też:
Maja Rutkowski zafundowała sobie nietypową metamorfozę. Wojewódzki nie zostawił na niej suchej nitki
Nieoczekiwane zdarzenie na koncercie Martyniuka. Nagle na scenę wparowali Rutkowscy
Ciąg dalszy sporu między Felicjańską a Rutkowski. Ilona musiała zabrać głos








