Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Zwrot akcji! Daniel Martyniuk żałuje!

Daniel Martyniuk (31 l.) wyznał, że żałuje, iż publicznie prał brudy. Ma nadzieję, że… pogodzi się z Eweliną!

Syn Zenka Martyniuka (sprawdź!) od niedawna znów jest stanu wolnego. Wprawdzie rozwód został orzeczony z jego winy, jednak dla niego najważniejsze było, że w końcu formalnie uwolnił się od żony.

Cała sytuacja była szeroko opisywana w mediach, a Martyniukowie sami często udzielali wypowiedzi, nie szczędząc przy tym gorzkich słów byłej już żonie Daniela.

Co ciekawe, niedawno jednak zmienili lekko front wobec niej. Danuta Martyniuk przeprosiła byłą synową. Teraz z kolei Daniel kaja się publicznie.

Reklama

"Przyznaję, że nie powinienem publicznie zdradzać naszych sekretów rodzinnych" - powiedział w rozmowie z "Super Expressem".

Co ciekawe, ma nadzieję, że... kiedyś pogodzą się z Eweliną!

Ale to nie wszystko!

"Nie udało nam się małżeństwo, ale mam nadzieję, że kiedy wyjaśnimy sobie pewne sprawy i będziemy mogli przynajmniej się przyjaźnić. W końcu przeżyliśmy razem z Eweliną kilka pięknych chwil" - stwierdził.

Zapewnia również, że dołoży wszelkich starań, by ich córce niczego nie brakowało.

Daniel Martyniuk chce nie tylko zabezpieczyć ją materialnie, ale również poświęcać jej więcej czasu. Dziś bowiem bardzo za nią tęskni.

"Może nie byłem najlepszym ojcem, ale zamierzam to naprawić" - zapewnia w rozmowie z "SE" i dodaje, że nie zamierza więcej wypowiadać się na temat byłej żony i teściów.

Myślicie, że dotrzyma słowa?

***

Zobacz więcej materiałów z życia gwiazd:



 

 

 

 

 

pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Daniel Martyniuk

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »