Edyta Górniak i Justyna Steczkowska mają ze sobą napiętą relację
Chociaż Edyta Górniak i Justyna Steczkowska są największymi gwiazdami swojego pokolenia, nie jest tajemnicą, że ich relację trudno nazwać przyjacielską.
Początkowo dwie diwy nie wchodziły sobie w drogę, ale w 2008 roku doszło do poważnego spięcia. Wszystko zaczęło się, gdy gwiazdy spotkały się na planie "The Voice of Poland", gdzie odgrywały role jurorek.
Jak można się domyślić, za kulisami iskrzyło, a artystki nie potrafiły dojść ze sobą do porozumienia. Na przestrzeni lat dochodziło do podobnych scysji, ale niedawno Edyta Górniak wyznała, że nie gniewa się na koleżankę.
Leon Myszkowski o kłótni Justyny Steczkowskiej i Edyty Górniak
Reakcja Justyny Steczkowskiej nie była jednak zbyt entuzjastyczna.
"Ale co mi wybaczyła? Myślę, że jeśli ktoś ma do kogoś pretensje, to musi wybaczyć przede wszystkim sobie, bo wtedy zaczyna być szczęśliwy" - mówiła w rozmowie z Plotkiem.
Teraz o szczegółach relacji między piosenkarkami wypowiedział się Leon Myszkowski. Syn Justyny Steczkowskiej przedstawił kłótnię artystek z nieco innej perspektywy, niż dotychczas było to prezentowane w mediach.
Przy okazji odniósł się do wypowiedzi swojej słynnej mamy, która w jednym z najnowszych wywiadów nazwała swoją oponentkę osobą "specyficzną".
"To było wycięte z kontekstu (...). Specyficzny to jest każdy z nas. Jest ping-pong, ale właściwie to (...) nie były dramy. Dramy poważne to są, wydaje mi się, jednak dużo większe i bardziej rozdmuchane rzeczy. Jak tak trochę patrzy się na to z boku, to ta wypowiedź w kontekście była totalnie czym innym niż wycięte pod tytułem "jest specyficzna" - ocenił w rozmowie z Plejadą.
Leon Myszkowski nie bierze na poważnie sprzeczek między Steczkowską a Górniak?
25-latek twierdzi, że nieporozumienia pomiędzy obiema stronami mogą wynikać z błędnego zrozumienia kontekstu wypowiedzi.
"Tak by można każdą wypowiedź pociąć moją, twoją i wyciągnąć sobie z tego to, co by się chciało. (...) To była wymiana - było zdanie, drugie zdanie, trzecie zdanie - koniec (...). Wydaje mi się, że to nie są grube, ciężkie tematy" - dodał.
Leon Myszkowski utrzymuje, że relacja pomiędzy Edytą Górniak i Justyną Steczkowską nie jest tak mocno napięta, jak przedstawia się to w mediach.
"Szczerze mówiąc, zawsze do tego podchodzę z przymrużeniem oka, bo to zawsze jest trochę przerysowane, trochę karykaturalne. To jest po prostu ubrane w piórka, a tak na dobrą sprawę pod spodem nie ma prawie niczego, a potem powstaje z tego coś gigantycznego. To jest urok mediów" - podsumował w tym samym wywiadzie.
Zobacz też:
Steczkowska mówi wprost o Górniak. Nie ma złudzeń co do ich relacji
Stefano Terrazzino pokazał zdjęcia z treningu do "Tańca z gwiazdami". Co on wyprawia z Komarnicką?!
Późnym wieczorem Steczkowska odezwała się do fanów. Była poirytowana








