Maja Chwalińska w ostatnich dniach stała się jedną z największych bohaterek polskiego sportu. 24-letnia tenisistka sensacyjnie dotarła do finału Roland Garros 2026, choć rywalizację w Paryżu zaczynała od kwalifikacji.
Jej droga do finału przeszła do historii - została pierwszą kwalifikantką w dziejach paryskiego turnieju, która zagrała o tytuł w singlu kobiet.
W decydującym meczu Chwalińska przegrała względem Mirry Andriejewej. Mimo względnej porażki występ Polki został odebrany jako jeden z większych sukcesów rodzimego tenisa ostatnich lat.
Doda zabrała głos ws. Mai Chwalińskiej
W gronie osób, które śledziły występ sportsmenki, znajduje się Doda. W rozmowie z Jastrząb Post piosenkarka zwróciła się bezpośrednio do Chwalińskiej i podkreśliła, że finału Roland Garros nie należy traktować jak porażki.
"Przede wszystkim pragnę jej powiedzieć to, żeby nawet przez chwilę nie pomyślała, że ktokolwiek się nią zawiódł albo, że nie dała rady, czy jakikolwiek poczuła żal. Uważam, że jeszcze wielokrotnie zdobędzie pierwsze miejsce (...) Niech się cieszy z tego ogromnego sukcesu, niech się teraz pławi w tym i za jakiś czas pokaże na co ją stać" - wyznała Doda.
Zobacz też:
Woźniak-Starak minęła się z Dodą na scenie w Opolu. "Nie miałam tego w scenariuszu"
Wraca temat Dody w "The Voice of Poland". Powiedziała wprost
Doda odpowiada Kukulskiej po "aferze hotelowej". Tak się tłumaczy








