Materiał zawiera linki partnerów reklamowych
Tomasz Wygoda o zmianach w "Tańcu z gwiazdami"
W nowym sezonie programu "Taniec z gwiazdami" zaszło sporo zmian. Jedną z nich jest ustawienie jurorów. Tomasz Wygoda, który wcześniej siedział tuż obok Iwony Pavlović, w 19. edycji siedzi na końcu stołu. Chociaż z pozoru zmiana jest kosmetyczna, to w rozmowie z Pomponikiem juror przyznaje, że jest to dla niego "trudne miejsce".
Wygoda tłumaczy, że na końcu stołu jest w pewnym sensie "poza centrum zdarzeń". Wiedział oczywiście o tej zmianie wcześniej, ale i tak w pierwszym odcinku poczuł się nieswojo. Teraz docenia to miejsce, które miał wcześniej, a które teraz zajmuje Rafał Maserak. Jak mówi, musi się nauczyć "obchodzić" z nowym ustawieniem, ale traktuje to jako wyzwanie i wprowadzenie nowej energii.
Temat jurorskiego stołu wywołał inny wątek - Wygoda zdecydował się po raz pierwszy wyjawić, co tak naprawdę znajduje się na słynnych kartach, jakie leżą przed nimi w każdym odcinku.
Oglądaj "Taniec z gwiazdami" w Polsat Box Go
Tomasz Wygoda ujawnia sekret jurorskich kart
W każdym odcinku "TzG" przed jurorami, poza oczywiście tabliczkami z punktami, leżą karty jurorskie, na których na bieżąco zapisują notatki. Wcześniej jednak nikt nie wiedział, co się na nich dokładnie znajduje. Teraz te sekrety ujawnił Wygoda w rozmowie z Pomponikiem.
"Mamy kartki, na których mamy informacje, kto się wypowiada. I na ogół staramy się coś tam dorzucić jako trzecia osoba, ale mamy pewien przedział czasowy. Jeśli mam informację, że mówi na przykład Iwona i ja, to staramy się pierwsi coś powiedzieć i ktoś ewentualnie coś dorzuca" - tłumaczy.
Tomasz dodaje też, że wszyscy oczywiście nie mogą się rozgadywać, bo "program nie jest z gumy". On sam zawsze sporządza dużo notatek - jednej kwestii pilnuje za każdym razem.
Takie rzeczy zapisuje Wygoda w "Tańcu z gwiazdami"
Jak wyjaśnia Tomasz Wygoda w rozmowie z Pomponikiem, jego zapiski w każdym odcinku dotyczą nie tylko uwag na temat występu. Czasem zainspiruje go coś z filmu, jaki jest wyświetlany przed każdym tańcem i nie chce, aby mu "uciekło". Ale to nie wszystko.
"Mam kilka różnych wątków. A do tego robię tabelkę i wpisuję oceny, ile dałem komu i ile dali moi koledzy. Po to, żeby mieć taki rekonesans na przyszłość: wiem, kto zrobił postępy, albo kto dostał ile punktów. To mi pomaga później się odnieść" - wyjaśnia juror.
Nasz rozmówca notuje w tabelkach noty swoje i od kolegów, by w przyszłości móc szybko sprawdzić, choćby przy powtarzanych tańcach, czy dana para zrobiła progres. Wtedy od razu wie, czy zasłużyła na lepszą ocenę.
"Nic więcej na tych kartkach nie ma. Głupot nie piszemy. I też nie piszemy żadnych zbereźnych rzeczy" - żartuje na sam koniec.

Zobacz też:
Drugi odcinek "Tańca z gwiazdami". Oni pierwsi pożegnali się z programem
Poruszające słowa Heleny Englert tuż po owacjach na stojąco od Pavlović
Wygoda już wcześniej poznał Englertów. Dopiero teraz ujawnił kulisy
Materiał zawierał linki partnerów reklamowych








