Anita Werner na początku sierpnia nagle zniknęła z anteny TVN i przestała pojawiać się w "Faktach". Jak się okazało, powodem były zasłużone wakacje, na które udała się wraz z ukochanym. Para postanowiła zwiedzić południe Europy, padło m.in. na Włochy.
Anita Werner wróciła do "Faktów". Nie było jej ponad miesiąc
Anita skrzętnie wszystko relacjonowała na swoim Instagramie, dzięki czemu widzowie mogli być na bieżąco z tym, co się u niej dzieje. Okazało się, że to dłuższy urlop, bowiem Werner na antenie nie pojawiała się przez blisko miesiąc!
Dopiero niedawno ogłosiła fanom, że wraca do "Faktów" i zaprasza przed ekrany.
"Kto lubi wracać do pracy po wakacjach? Ja! Dziś też widzimy się w "Faktach" TVN o 19:00! Do zobaczenia" - przekazała podekscytowana powrotem Anita.
Fani od razu zasypali ją komplementami:
"Najpiękniejsza", "Wspaniała", "Pięknie i elegancko" - pisali widzowie TVN.
Po serii dyżurów przyszedł jednak wolny weekend, który Anita postanowiła jakoś spożytkować. I tutaj doszło do niespodziewanego zwrotu akcji, bowiem chyba mało kto spodziewał się po Anicie czegoś takiego!
Niespodziewany zwrot akcji ws. Anity Werner. Aż Kurdej-Szatan od razu zareagowała. "Ostatni rozdział"
Okazało się, że dziennikarka wraz ze swym partnerem wybrali się na wielki koncert Jimka, czyli słynnego syna Anny Jurksztowicz i Krzesimira Dębskiego.
Na warszawskim Bemowie odbywał się w miniony weekend kolejny koncert z serii "Historia polskiego hip-hopu". Najwyraźniej Werner prywatnie jest fanką tego typu muzyki, o co chyba niewielu ją podejrzewało.
Koncert zachwycił Anitę na tyle, że ta postanowiła nawet zamieścić osobny post, by podzielić się wrażeniami.
"Zróbcie hałas dla Jimka, bo koncert, który wczoraj stworzył, był nie z tej ziemi. Te aranże z orkiestrą słyszane na żywo, to było mistrzostwo świata. Niesamowita muzyczna podróż przez hip-hopowe pokolenia" - ogłosiła Anita.
Potem z żalem przyznała, że to była już ostatnia z części tego koncertu.
"Historia polskiego hip-hopu. Rozdział III. Ostatni" - poinformowała dziennikarka.
W komentarzach pojawiło się mnóstwo wpisów od zachwyconych fanów, którzy też byli na koncercie i są pod ogromnym wrażeniem. Niespodziewanie zareagowała też Barbara Kurdej-Szatan:
"Też byliśmy! Była magia!" - pochwaliła się aktorka.
Werner odwdzięczyła się jej emotikonką twarzy z serduszkami zamiast oczu.

Zobacz też:
W środę wieczorem potwierdziły się doniesienia ws. Anity Werner. To było kwestią czasu
Werner z samego rana przekazała wieści. Początkowo nikt nie chciał wierzyć








