Górniak uchodzi za trudną we współpracy. Dużo wymaga i od siebie, i od innych
Edyta Górniak jest jedną z największych gwiazd rodzimej branży muzycznej. Piosenkarka występuje na scenie od 40 lat i ma na koncie wiele sukcesów. Jej występy do dziś uświetniają największe festiwale.
Na przestrzeni czasu utarło się przekonanie, że wokalistka nie należy do najłatwiejszych we współpracy. Sama zainteresowana tłumaczy to jednak nie tym, że zawsze chce postawić na swoim, ale stronieniem od chodzenia na łatwiznę i godzenia się na artystyczne kompromisy, które działają na niekorzyść efektu finalnego.
Teraz kulisy współpracy z 53-latką wyjawiła Ewa Rubasińska-Ianiro, znana stylistka. Nie do wiary, co powiedziała o dawnej "szefowej".
Wydało się o Edycie Górniak. Wieloletnia stylistka się wygadała. "Jeszcze czegoś takiego nie widziałam"
Ekspertka ds. mody chętnie komentuje dla mediów kreacje znanych osób. Wciąż jest również aktywna zawodowo i, podobnie jak na początku lat 2000. w przypadku Górniak, dba o wizerunek trafiających pod jej skrzydła gwiazd.
Rubasińska-Ianiro współpracowała z piosenkarką przez 13 lat, odpowiadając m.in. za jej wygląd podczas sesji zdjęciowych i innych dużych projektów medialnych. Przez tak długi czas kobieta miała okazję bliżej poznać diwę. Oto jakie ma o niej zdanie.
"Nie ma bardziej profesjonalnej osoby na rynku polskiego show-biznesu jak Edyta. Nikt tak nie jest przygotowany do swojej pracy, czyli do prezentowania wokalu, piosenek, występu, jak Edyta. Jeszcze czegoś takiego nie widziałam" - przyznała w wywiadzie z Kozaczkiem.
Stylistka wyjawiła, że do ekipy Górniak zaliczał się dyrektor ds. dźwięku, gdyż wokalistce bardzo zależało na jakości i odpowiednim przetestowaniu akustyki.
"(...) Wiele zależy od tego, jak jest to przygotowane, a Edyta ma słuch absolutny i to jest jej ogromny, ogromny talent. Ale też potrafi go wykorzystać i w związku z tym, jeżeli ktoś jest tak przygotowany i perfekcyjnie chce wykonać swój zawód, to również inne sfery do tego muszą 'dociągnąć'" - dodała.
Była współpracownica wyznała prawdę o Górniak. Nie do wiary, co zaszło. "Zostałam wyrzucona"
Rubasińska-Ianiro przyznała, że choć miała już sporo doświadczenie, to sama dużo nauczyła się przy Górniak, pracującej wcześniej - tak jak ona - za granicą. Mimo to czasami dochodziło między nimi do sporów.
Pewnego razu Edyta postanowiła wprowadzić pewne zmiany do kreacji zaproponowanej przez Ewę.
"Zostałam wyrzucona z z garderoby. Siedziałam na zewnątrz na takiej pace, bo to było w teatrze. (...) Ale żeby była pełna jasność: Edycie jest ładnie we wszystkim, więc mogła to zrobić, ale ja nie mogłam tego przeżyć" - wyznała.
Dzisiaj nie chciałaby już jednak działać u boku Górniak. Ale wcale nie dlatego, że ma do niej jakiś uraz.
"Jestem przeszczęśliwa, że (...) nie jestem już w tych trybach, ponieważ te lata - trzeba sobie uświadomić - to nie jest tylko jeden występ. To są trasy koncertowe, to są wyjazdy, to są programy na miejscu. To jest bardzo dużo okoliczności, wywiadów, ścianek, premier i tak dalej. Jest to praca 24 godziny na dobę prawie codziennie" - wyjaśniła.

Zobacz też:
Takie wiadomości dostaje Górniak. Aż niezręcznie jest jej je publikować
Syn Edyty Górniak podzielił się radością ze światem. Spływają gratulacje
Wyszło na jaw, dlaczego Edyty Górniak nie było na weselu Brzozowskiego. Rafał odsłonił prawdę








