Doda mówiła o tym od dawna. Jej marzenie się spełniło
Jakiś czas temu Doda zapowiedziała powolne wygaszanie działalności zawodowej. Jednocześnie przyznała, że marzy o tym, aby jej karierę zwieńczyło coś wyjątkowego.
"Chciałam po sobie zostawić coś ikonicznego - film z morałem, przestrogą, historią prawdziwą, która pokaże nieco inne oblicze polskiego show-biznesu, ale też moje, bo wiele stereotypów się utarło na mój temat i które chciałabym pokazać z innej strony" - mówiła jeszcze w 2024 roku.
I rzeczywiście tak się stało. Wkrótce wokalistka nawiązała współpracę z platformą Amazon Prime Video, która wcześniej wyprodukowała podobne tytuły poświęcone Robertowi Lewandowskiemu i Kubie Błaszczykowskiemu.
Rabczewska wielokrotnie nawiązywała w swoich publicznych wypowiedziach do owego projektu czy pokazywała na przykład, jak szuka w domu rodzinnym materiałów na jego potrzeby.
Aż wreszcie pomysł ten, choć nie bez przeszkód, nabrał konkretnych kształtów.
Wreszcie wyszło na jaw ws. Dody. Teraz już nie ma co do niej wątpliwości
W połowie grudnia w sieci ukazał się teaser trzyodcinkowej serii pod krótkim, prostym i wymownym tytułem: "Doda". Złożyły się na niego wypowiedzi znanych osób, m.in. Niny Terentiew, Marii Sadowskiej, Karoliny Korwin-Piotrowskiej czy Edwarda Miszczaka.
"Serial dokumentalny o Dodzie ukazuje burzliwe życie i karierę jednej z najbardziej kontrowersyjnych polskich artystek. Widzowie zobaczą kulisy jej związków, konfliktów i sukcesów, a także nieznaną stronę Dody, łączącą życie prywatne z artystyczną pasją" - można przeczytać w oficjalnym opisie.
Teraz opublikowano plakat reklamujący produkcję. Widzimy na nim piosenkarkę w czarnej skórzanej kurtce, rajstopach i modnych czerwonych kozakach z szeroką cholewką, która siedzi na starym kineskopowym telewizorze. Otaczają ją inne ekrany, przedstawiające główną bohaterkę na różnych etapach życia.
Wraz z kolejnymi materiałami promocyjnymi podano także oficjalną datę premiery. Serial zadebiutuje w streamingu dokładnie w piątek, 20 lutego.
Doda wielokrotnie popełniła ten błąd. Teraz robi zupełnie inaczej
Rabczewska już wcześniej zapewniała, że zależy jej na wypowiedziach różnych osób z jej otoczenia, które złożyłyby się na jej pełniejszy obraz jako osoby, a zarazem dałyby odbiorcom szansę na samodzielne wyciągnięcie wniosków.
Mimo to Doda zapewne nie pozwoli sobie na to, by w produkcji znalazło się coś, czego nie chciałaby wyjawić. Jak mówiła ostatnio w "Dzień Dobry TVN", nauczona przeszłymi doświadczeniami teraz podchodzi do mówienia o swoim życiu osobistym z o wiele większą ostrożnością.
"(...) Najważniejsze to jest trzymać życie prywatne z dala od internetu. I to już jest podstawa i filar spokoju i nawet poczucia bezpieczeństwa, by móc spokojnie swoją intymność, swoją prywatność rozgrywać za czterema ścianami. (...) Atencja, jeśli chodzi o kupczenie moim życiem prywatnym, to w ogóle nie jestem od tego uzależniona. W końcu poczułam święty spokój" - przekonywała.
Zobacz też:
Węgiel zabrała głos po kłótni Dody i Smolastego. Jasne stanowisko ws. afery
Pracuje z Dodą od ponad 20 lat. Teraz ujawnił, na co się zdobyła
Mąż Dody zostanie ujawniony dopiero po dwóch latach. Musi przejść testy








