Waldemar Gilas, rolnik prowadzący z rodzicami gospodarstwo w gminie Pakość w województwie kujawsko-pomorskim zgłosił się do 10. edycji misyjnego programu TVP deklarując jak najczystsze intencje.
Waldemar z "Rolnik szuka żony" 10 wielokrotnie zaskoczył widzów
Niestety, wielu widzów show "Rolnik szuka żony" nabrało co do tego podejrzeń, gdy wyszło na jaw, że utrzymywał sekretną znajomość z kobietą, poznaną poza programem.
Rozwodnik z kilkuletnim synem wywołał też kontrowersje swoją deklaracją, że gustuje w drogich samochodach i egzotycznych podróżach. Nie wszystkim widzom spodobało się też to, że wiele życiowych decyzji Waldemar, mimo czterdziestki na karku, wciąż podejmuje w porozumieniu z rodzicami.
Waldemar Gilas zdecydował się dopiero po programie
Po tym, gdy pod koniec programu zadeklarował, że chce budować życie z Ewą, a potem zmienił zdanie, pojawiły się nawet podejrzenia o nadmierne uleganie presji rodziców. Sam Waldemar tłumaczył, że na jego decyzji zaważyło odkrycie prawdziwego oblicza wybranki. Rolnik podejrzewał ją o to, że przyszła do programu tylko dla sławy, a nie w poszukiwaniu prawdziwej miłości.
Ostatecznie, już po zakończeniu emisji, postanowił związać swoje życie z Dorotą, którą w programie wyprosił ze swojego gospodarstwa. Para dochowała się córki, Marceliny, jednak, jak się wydaje, 2 lata po zakończeniu edycji Waldemar wciąż nie wybaczył sobie i produkcji niektórych scen. Jak wyznał podczas internetowej sesji pytań i odpowiedzi, ma sobie sporo do zarzucenia:
"Na pewno nie dałbym się wkręcić w telefon na wizji. Ograniczyłbym też zaufanie do niektórych osób, którym od początku je okazałem, a wyszło jak zawsze".
Waldemar z "Rolnika" wyznał szczerze, czego żałuje
Jak wiadomo, tradycją programu jest tłumaczenie wszelkich problemów wizerunkowych tendencyjnym montażem. Wielu uczestników po emisji miało do produkcji żal o to, że przedstawiła ich w złym świetle. Na tym tle Waldemar stanowi wyjątek, bo jest gotów przyznać, że sam nabroił:
"Najważniejsze, co bym zmienił, to od razu budowałbym relację z Dorotą. Bez ulegania chwilowym emocjom i błędnym wyborom. Więcej rozmawiałbym też z dziewczynami wtedy, gdy nie było już kamer wieczorami. Myślę, że wtedy podjąłbym właściwą decyzję od samego początku" - podsumował celebryta.
Zobacz też:
Rozstania owszem, ale o rozwodach nie ma mowy. Manowska ujawniła tajemnicę "Rolnika"
Heca u Waldemara tuż przed świątecznym "Rolnikiem". Zrobiło się nieprzyjemnie
Wyszła prawda o kandydatkach Waldka z "Rolnika". Iza zamieszkała z nim i Dorotą








