Madonna wystąpiła na Coachelli u boku Sabriny Carpenter
Madonna w połowie kwietnia zapowiedziała nową płytę "Confessions II", a chwilę później zaskoczyła fanów, pojawiając się na festiwalu Coachella jako gość u boku Sabriny Carpenter. Wokalistka wykonała dwa dobrze znane utwory ze swojego repertuaru oraz fragment nowej piosenki nagranej z młodszą piosenkarką.
67-letnia gwiazda wystąpiła w kostiumie nawiązującym do jej pamiętnego występu na tym samym festiwalu sprzed dwudziestu lat. Jak się jednak okazało, wyjątkowe elementy stylizacji zniknęły w niewyjaśnionych okolicznościach.
Trzy dni po koncercie Madonna opublikowała wpis na Instagramie, w którym najpierw podziękowała publiczności oraz osobom zaangażowanym w przygotowanie show.
"Wciąż unoszę się na fali po piątkowej nocy na Coachelli! Dziękuję Sabrinie i wszystkim, którzy to umożliwili. Powrót 'Confessions II' tam, gdzie wszystko się zaczęło, był niezwykłym przeżyciem" - napisała poruszona Madonna.
Madonna oferuje nagrodę za zwrot przedmiotów
Chwilę później Madonna przeszła jednak do nietypowego wyznania, ujawniając, że część jej garderoby po prostu zaginęła.
"Ten moment zatoczenia koła miał dla mnie wyjątkowe znaczenie - do momentu, gdy odkryłam, że zaginęły rzeczy w stylu vintage, które miałam na sobie. Kostium z moich prywatnych archiwów: kurtka, gorset, sukienka i inne elementy garderoby. To nie są tylko ubrania, to część mojej historii. Zaginęły również inne archiwalne przedmioty z tamtego okresu" - czytamy.
Artystka zwróciła się do fanów z prośbą o pomoc w odnalezieniu zgubionych rzeczy.
"Mam nadzieję, że jakaś dobra dusza odnajdzie te rzeczy i skontaktuje się z moim zespołem pod adresem mailowym. Oferuję nagrodę za ich bezpieczny zwrot. Dziękuję z całego serca" - podsumowała, zostawiając adres mailowy.
Zobacz też:
Madonna świętowała 94. urodziny ojca. Nagle zdobyła się na wyznanie: "Jaka szkoda..."
Figura na początku kariery natknęła się na Madonnę. Balowały na jednej imprezie
Plotki okazały się prawdą. Madonna potwierdziła koniec








