Maria Niklińska nie miała dobrych relacji z mamą. Dziś są przyjaciółkami
Znana z serialu "Klan" aktorka Maria Niklińska na ekranie zadebiutowała w młodym wieku. Przez osiem lat prowadziła program "5-10-15", a aktorski debiut zaliczyła w serialu "Tajemnica Sagali".
Niklińska w świecie artystycznym nie wzięła się jednak znikąd. Talent odziedziczyła po znanej mamie - Jolancie Fajkowskiej.
Przez lata popularność mamy stawała na drodze do budowania dobrych relacji z córką. Był nawet moment, gdy Maria zdecydowała się odciąć od rodzicielki. Dopiero po latach ich relacja uległa poprawie. Dziś panie są najlepszymi przyjaciółkami.
Maria Niklińska dorastała w cieniu znanej mamy. Całowała telewizor, gdy widziała ją na ekranie
Jolanta Fajkowska przez lata była jedną z najpopularniejszych dziennikarek i prezenterek telewizyjnych w kraju. Prowadziła "Teleexpress", "Pytanie na śniadanie" oraz wiele innych programów TVP.
Zawód Jolanty Fajkowskiej sprawiał, że dziennikarka niewiele czasu spędzała w domu. To oczywiście odbiło się na jej relacji z córką. Maria Niklińska wspomina, że nieraz, gdy widziała mamę na ekranie, całowała telewizor. Nie był to jednak tylko wyraz tęsknoty, ale zupełnie naturalny dla dziecka odruch.
"To były takie czasy, gdzie telewizor był odbierany, jako domownik. Nie mieliśmy takiego dystansu, też nie było tych ekranów wszędzie. To było takie 'o mama', no to ją pocałuję" - wyjaśniła w rozmowie z Agatą Gwiazdowską w "Podcast: co przekazuJESZ".
Maria Niklińska zawsze podziwiała swoją mamę. Chciała być taka jak ona
Choć Jolanta Fajkowska spełniała się przede wszystkim jako prezenterka, miała też okazję pojawić się w filmach. Na aktorską drogę zdecydowała się jednak jej córka, która od młodości z fascynacją patrzyła na swoją rodzicielkę. Nie marzyła jednak o sławie - przede wszystkim podziwiała urodę mamy.
"Na tym etapie to nie było myślenie o osiąganiu czegokolwiek. To było to, że moja mama była piękna i przez to, że pracowała w telewizji [...] często ją widywałam w pięknych strojach. Dla mnie po prostu była piękna" - wytłumaczyła Niklińska.
Maria nie zawsze chciała iść w ślady Jolanty Fajkowskiej. Zależało jej przede wszystkim na pokazaniu, że nie jest jedynie "kopią mamy", ale także utalentowaną i charyzmatyczną osobą.
"Potem to był już złożony proces. Moja mama była silną osobowością, a ja chciałam swoją osobowość wykształcić i zbudować" - dodała.
Prawdziwe zafascynowanie pracą w mediach przyszło do Marii Niklińskiej dopiero z czasem.
Zobacz też:
Gwiazda "Klanu" nie zawsze dogadywała się z matką. Dopiero po latach doceniła jej sławę
Gwiazda "Klanu" mówi o niskich zarobkach polskich artystów. "Żyją inaczej, niż się ludziom wydaje"
Nocna randka gwiazdy "Klanu". U jej boku tajemniczy brunet








