Musiał z oryginalnym pomysłem na WOŚP. Powtórzy sukces z zeszłego roku?
Maciej Musiał wie, jak przyciągnąć uwagę. W ubiegłym roku wszyscy dyskutowali o jego usłudze wystawionej na aukcję WOŚP-u, w ramach której zobowiązał się do wysprzątania lokum zwycięzcy w rytmie słynnego kawałka duetu Kalwi&Remi (lub innego do wyboru).
Portale rozpisywały się o zabawnym pomyśle aktora, a fani nie mogli się go nachwalić. Ostatecznie za nietypową pomoc gwiazdora trzeba było zapłacić aż 136 tys. złotych. A jako że środki wyłożył założyciel pewnej krakowskiej organizacji, kwota ta trafiła do miejscowego szpitala.
Wygląda na to, że 30-latek chce powtórzyć swój sukces z poprzedniej odsłony ogólnopolskiej akcji. Tym razem zaproponował swoje towarzystwo i wspólne odtańczenie poloneza na weselu, studniówce lub innej okazji zaproponowanej przez wygraną osobę.
Musiał zadeklarował, że zrobi to w stroju z epoki rodem z filmu "Pan Tadeusz" Andrzeja Wajdy. I to właśnie tą kwestią zasłonił się aktor, gdy usłyszał w śniadaniówce niewygodne pytanie...
W "DDTVN" doszło do scen z udziałem Musiała. Po tym, co powiedział, zrobiło się niezręcznie
W czwartkowy poranek, 15 stycznia Musiał był gościem "Dzień Dobry TVN". Na 10 dni przed 34. finałem WOŚP-u mężczyzna promował swój pomysł, zachęcając do wzięcia udziału w licytacji.
Obecnie jest ona jedną z najbardziej popularnych. Za taniec z gwiazdorem trzeba aktualnie zapłacić aż 40 250 złotych.
Z uwagi na przedmiot aukcji poproszenie Musiała przez Sandrę Hajduk-Popińską do tańca wydawało się całkiem naturalne. Ku zaskoczeniu gospodyni formatu gość poczuł się niekomfortowo i odmówił, co jeden z internautów uznał nawet za chamskie zachowanie.
Młody mężczyzna uciekł się do dziwnej wymówki, powołując się na brak odpowiedniego stroju.
"Patrz no! Odmówił mi tańca! (...) Nigdy mi jeszcze nikt nie odmówił" - zwróciła się ze zdziwieniem do Macieja Dowbora.
Spłoszony aktor tłumaczył natomiast, że kostium pomaga mu się odnaleźć w roli.
"To jest taki taniec, w którym każdy czuje się bezpiecznie, każdy chce go zatańczyć. To wielka tradycja i dobrze się w niej czuję" - dodał.
Musiał zajmuje się nie tylko graniem. Tę akcję organizuje od dawna
Warto wspomnieć, że aktor od dłuższego czasu organizuje w różnych miastach w Polsce tzw. potańcówki. Sam kiedyś trafił na podobną w Warszawie i chciał ponieść tę ideę dalej. Urzekły go luz i otwartość panujące w tamtym lokalu.
"To miejsce jest egalitarne, wszyscy są różni, nikt nikogo nie ocenia. Są i starsi państwo, i młodzi ludzie, muzyka jest grana na scenie. Nie ma tam loży, bramek (...) jak w klubach. Jak miałem już takie swoje miejsce, to sam chciałem coś podobnego zorganizować" - mówił w ubiegłym roku w "DDTVN".
Pomysł na własne imprezy ściśle łączył się też z jego fascynacją stolicą z lat 20. i 30., o której opowiadał mu ukochany dziadek. Inicjatywa gwiazdora spotkała się z ciepłym odzewem i dużym zainteresowaniem.
Zobacz też:
Musiał znowu przeszedł samego siebie. Za nietypową usługę trzeba zapłacić krocie
Maciej Musiał został przyłapany na mieście. Uwagę zwracała nie tylko jego partnerka








