Inicjatywa Musiała wywołała furorę w sieci. Osiągnął wielki sukces
Maciej Musiał z pewnością na dobre zapisze się w historii WOŚP-u. Podobnie jak wiele innych gwiazd aktor zdecydował się wesprzeć akcję, wystawiając na licytację wyjątkową usługę ze swoim udziałem.
Zamiast zwykłego spotkania, zaproszenia na plan filmowy czy spektakl lub obdarowania jakimś szczególnie cennym (niekoniecznie w kontekście finansowym) przedmiotem obiekt westchnień wielu kobiet zaoferował, że... posprząta zwycięzcy dom lub mieszkanie. I to w rytmie duetu Kalwi&Remi (sprawdź!) lub kilku innych do wyboru.
Ostatecznie ta niecodzienna usługa "sprzedała się" za aż 136 tys. złotych. Szczęśliwcem okazał się właściciel pewnej krakowskiej organizacji, który przekazał całą kwotę na rzecz miejscowego szpitala. Musiał wybrał się tam w marcu wraz ze wspomnianymi DJ-ami, aby posprzątać, a w rzeczywistości po prostu spotkać się z najmłodszymi pacjentami.
Zachęcony ubiegłorocznym sukcesem 30-latek znowu postanowił zaangażować się w przedsięwzięcie. A jego pomysł już stał się hitem internetu.
Musiał znowu przeszedł samego siebie. Za nietypową usługę trzeba zapłacić krocie
Tym razem Musiał proponuje coś równie oryginalnego, a mianowicie wspólne odtańczenie poloneza w stroju z "Pana Tadeusza".
"Hej, wybiorę się z Tobą (albo osobą, dla której wylicytujesz aukcję) na studniówkę, wesele znajomych lub domówkę. Zatańczymy sobie razem poloneza. Mogę być w oryginalnym stroju z filmu 'Pan Tadeusz'. Ale jeśli zachcesz może być też garnitur. Przez resztę wieczoru - potowarzyszę. Jeśli zajdzie potrzeba - znam kawałek inwokacji i trochę tańczę" - napisał.
A przy tym aktor pozostaje elastyczny: jest otwarty zarówno na ustalenie daty, jak i miejsca wywiązania się z warunków "umowy".
"Jeśli nie masz studniówki, wesela ani innej okazji możemy też (...) [zatańczyć - przyp. aut.] poloneza pod Twoim osiedlowym sklepikiem. Kiedy - to zależy od Ciebie. Im wcześniej zgłosisz mi datę, tym pewniejsze, że wszystko się uda. Gdzie - cała Polska" - dodał.
Na ten moment w licytacji bierze udział 29 osób. Już zdążyła się ona stać jedną z najpopularniejszych w tegorocznej odsłonie WOŚP-u. Za spotkanie z Musiałem trzeba obecnie zapłacić aż 34 250 złotych!
Po tym, co ogłosił Musiał, w sieci aż zawrzało. Ludziom puściły hamulce
W ramach dodatku Musiał opublikował na Instagramie sesję zdjęciową w zimowej scenerii, na potrzeby której zapozował na białym koniu w eleganckim stroju z epoki. Nie zabrakło też wideo rejestrującego fragment tańca.
Fani są zachwyceni.
- "A może to być od razu nasze wesele?";
- "Czy to ten książę na białym koniu, co w bajkach był?";
- "Yeah, najbardziej real Pan Tadeusz, jakiego mieliśmy";
- "No i teraz każda chce być Zosieńką"
- pisali.
Jedna z internautek pod postem oznaczyła nawet Michała Żebrowskiego z pytaniem, czy bierze udział w licytacji. W końcu to on w 1999 roku wcielił się w tytułowego bohatera w słynnej adaptacji Andrzeja Wajdy.
Czas pokaże, jaką sumę uda się ostatecznie uzbierać Maciejowi.
Zobacz też:
Maciej Musiał został przyłapany na mieście. Uwagę zwracała nie tylko jego partnerka
Musiał wyznał, że się w niej podkochiwał. Fraszyńska nie kryła zaskoczenia








