Materiał zawiera linki partnerów reklamowych
Trzy tygodnie przed "Must be the Music" Sebastian Karpiel-Bułecka potwierdził radosne wieści
Sebastian Karpiel-Bułecka to nie tylko jeden z najbardziej popularnych polskich wykonawców, ale też juror "Must be the Music" - programu, którego nowa edycja rusza już 6 marca w Polsacie.
Oglądaj "Must be the Music" w Polsat Box Go.
Sebastian Karpiel-Bułecka wiosenną porą zasiądzie w składzie jury obok Natalii Szroeder, Miuosha i Dawida Kwiatkowskiego.
Tymczasem za Karpielem-Bułecką kolejny rok pełen wyzwań i sukcesów. Gwiazdor zdobył sie na podsumowanie ostatnich miesięcy na łamach "Rewii".
"Był bardzo dobry [rok]. Dużo się wydarzyło i udało zrobić. Mam nadzieję, że kolejny będzie równie udany: wydamy nową płytę, dalej będziemy grać i śpiewać. Od 20 lat trwamy w tym samym składzie zespołu Zakopower, więc naprawdę czuję się szczęściarzem" - ogłosił dumnie.
Sebastian Karpiel-Bułecka o celach na nowy rok
Czy muzyk ma jakieś noworoczne cele? Sebastian Karpiel-Bułecka stara się unikać takich deklaracji. Pewne jest jednak, że w najbliższych miesiącach będzie u niego dużo muzyki.
"Nie lubię stawać sobie noworocznych celów. Staram się po prostu realizować swoje plany i marzenia niezależnie od daty w kalendarzu. Chciałbym, wydać nową płytę - zaskakująca, otwierającą nas na nowych odbiorców, pokazującą zespół z innej strony. Muzyka to moja największa pasja, miłość i sposób na życie. Nie wyobrażam sobie dnia bez niej. Czuję, że dostałem wielki dar" - ogłosił dumny Bułecka.
Na tym jednak nie koniec refleksji. Muzyk nie mógł zapomnieć o swojej ukochanej Paulinie Krupinskiej. Wprost przyznał, że to właśnie ona daje mu spokój i wytchnienie na co dzień.
"Myślę, że spokój ducha [jest najważniejszy na co dzień]. Daje mi go rodzina, dom, żona (...), ale też praca - świadomość, że ludziom wciąż jest potrzebne to, co robię, że istnieją tacy, którzy chcą, abym dla nich grał i śpiewał. Dzięki temu wszystkiego jestem spokojny i spełniony" - ogłosił w tym samym wywiadzie.
Zobacz też:
Wielkie poruszenie wśród fanów "Must be The Music". Na ramówce zabrakło jednego z jurorów
Sebastian Karpiel-Bułecka nie ma żadnych złudzeń ws. "Must be the Music". Nagle odsłonił kulisy
Materiał zawierał linki partnerów reklamowych








