Małgorzata Tomaszewska nie ma teraz łatwo w jednej kwestii
Małgorzata Tomaszewska przeszła niemało w ostatnich latach. Rozstanie z TVP nie należało do łatwych, ale prezenterka już od zeszłego roku znalazła pracę w "Dzień dobry TVN". Może też liczyć na wsparcie ukochanego narzeczonego i ojca jej córki.
Niedawno przyznała w wywiadzie, że pomimo braku ślubu, wraz z Robertem stworzyła pełną rodzinę. Laura urodziła się w 2024 roku, a syn Enzo z poprzedniej relacji, który ma już osiem lat, zwraca się do jej partnera "tato".
Jedna kwestia stała się jednak dużo bardziej skomplikowana - i są nią podróże z dwiema pociechami. Szczególnie ostatnio Tomaszewska nie wiedziała, gdzie podziać oczy.
Małgorzata Tomaszewska opowiedziała o kłopotach w podróży
Tomaszewska uwielbia podróże, ale nie tylko pasja sprawia, że prezenterka dużo podróżuje po świecie. Jej mama od dłuższego czasu mieszka wraz z nowym mężem w Dubaju. W styczniu Małgorzata odwiedziła ją wraz z pociechami.
Już w trakcie pobytu doszło do nieprzyjemnych zdarzeń, ale teraz wyszło na jaw, że już samo dotarcie na miejsce nie było łatwe. W rozmowie z "Faktem" wyjaśniła, że planując wyjazdy, musi zwracać uwagę nie tylko na swój grafik, ale i na kalendarz syna. Nie tylko to jest problemem.
"Staram się patrzeć na kalendarz syna, ale nie zawsze idzie mi to dobrze. Muszę przyznać, że podróż teraz z Laurą, prawie 2-latką, i z prawie 9-latkiem była ogromnym wyzwaniem. Zarówno na nartach, jak i w ciepłych krajach, w których byliśmy" - zaczęła Małgorzata.
Tak wyglądała niedawna podróż Małgorzaty Tomaszewskiej
Tomaszewska przyznała szczerze, że w czasie ostatniej wyprawy "w całym samolocie było słychać" jej pociechy.
"No ale jakoś ja dałam radę i pasażerowie też. Uśmiechali się" - wyjaśniła.
Małgorzata szybko dodała, że nie wynikało to tylko z wielkiej cierpliwości innych pasażerów. W razie kłopotliwych sytuacji nie jest mamą, która ignoruje to, co się dzieje.
"To znaczy, nie dopuszczam do tego, żeby ktoś zwracał im uwagę, tylko uważam, że to ja jestem od tego, żeby zwrócić uwagę [...], zanim będzie uprzykrzało życie innym pasażerom czy gościom w restauracji, jeżeli w takiej jesteśmy" - zapewniła.
Dodała na koniec, że to właśnie wywołuje w niej najwięcej stresu - byle tylko nie sprawić problemu innym osobom. Taka odpowiedzialność z pewnością powinna być doceniona przez ludzi w podróży.
Zobacz też:
Tomaszewska przez 5 lat związku wciąż nie wzięła ślubu. Ma za to co innego
Małgorzata Tomaszewska uczestniczyła w wypadku. "Nie jest kolorowo"
Tomaszewska najpierw pokazała partnera, a teraz takie słowa. Są powody do radości








