Materiał zawiera linki partnerów reklamowych
Zaskoczenie podczas półfinału "Tańca z gwiazdami". Jurorzy podjęli niespodziewaną decyzję
Półfinałowy odcinek 18. edycji "Tańca z gwiazdami" obfitował w nieoczekiwane zwroty akcji. Najpierw z dalszego udziału w programie zrezygnował Piotr Kędzierski. Chwilę później do dogrywki trafiły Paulina Gałązka i Magdalena Boczarska, które zaprezentowały się w cha-chy.
Ku zaskoczeniu widzów decyzją jurorów obie uczestniczki awansowały do finału. Spontaniczny werdykt zapadł po krótkiej naradzie ekspertów i wywołał spore poruszenie zarówno w studiu, jak i przed telewizorami.
Oglądaj finał "Tańca z gwiazdami" w Polsacie i na Polsat Box Go.
Tomasz Wygoda zdradził kulisy decyzji jurorów. Wszystko odbyło się bardzo szybko
Decyzja jury zaskoczyła wiele osób, dlatego Tomasz Wygoda w rozmowie z naszym portalem postanowił wyjaśnić, jak doszło do awansu obu uczestniczek. Juror przyznał, że sytuacja była wyjątkowo trudna.
"Kiedy dziewczyny zatańczyły, myśmy się złapali trochę za głowy. Pojawił się wielki problem i był zgrzyt. Były mocno podzielone głosy. Do tej pory nie mieliśmy tak trudnej decyzji" - przyznał.
Wygoda zdradził również, że inicjatorką rozwiązania była Iwona Pavlović, która w krótkiej przerwie zaproponowała, by do finału przepuścić obie uczestniczki.
"Iwona powiedziała, że ma pomysł i szybko chyba dostała wsparcie - nie wiem, jak to się wydarzyło - i zgodę góry" - dodał.
Tomasz Wygoda zdradził, kto skradł jego serce w dogrywce
Tomasz Wygoda podkreślił, że dogrywka zrobiła na nim ogromne wrażenie. Jego zdaniem obie uczestniczki zaprezentowały zupełnie różne, ale bardzo wyraziste atuty.
"Ja przez chwilę patrzyłem na Paulinę, jakby była bliżej takiego środka wyważenia, a z kolei Magda była taka mocna, ostra, ale trochę włożyła nieproporcjonalnie za dużo siły" - skomentował.
Wygoda przyznał, że nieco bliżej było mu do głosowania na Paulinę Gałązkę. Bardzo cieszy się jednak z tego, że ostatecznie obie panie przeszły do finału.
"Z odruchu serca byłem za Pauliną. Patrzyliśmy też na ile pomagają panowie, ale głosy były bardzo podzielone. Ja trochę byłem bardziej za Paulina, ale dyskusja, która się wywiązała była tak wyważona, że Iwona przyszła z pomocą" - dodał.
Zobacz też:
Zillmann przemówiła po półfinale "Tańca z gwiazdami". Wymowniej się nie dało
Materiał zawierał linki partnerów reklamowych








