Materiał zawiera linki partnerów reklamowych
Niespodziewany zwrot akcji w półfinale "Tańca z gwiazdami". Uczestnik sam zrezygnował z programu
Półfinałowy odcinek 18. edycji "Tańca z gwiazdami", otwiera się w nowym oknie przyniósł naprawdę sporo emocji. Widzowie byli przyszykowani na to, że zobaczą po dwa tańce każdej z par i ostatecznie pożegnają się z dwójką uczestników, którzy najgorzej poradzą sobie w dogrywce. Niedzielny wieczór przyniósł jednak dwa niespodziewane zwroty akcji.
Tuż przed zapowiadaną dogrywką Piotr Kędzierski postanowił oficjalnie ogłosić, że na tym etapie chce zrezygnować z programu, otwiera się w nowym oknie. Dziennikarz podziękował wszystkim za wsparcie, ale zaznaczył, że to inni uczestnicy powinni zawalczyć o "Kryształową kulę".
Oglądaj "Taniec z gwiazdami" w Polsacie i na Polsat Box Go, otwiera się w nowym oknie.
Dogrywka w półfinale "Tańca z gwiazdami" przyniosła niespodziewane emocje
Chwilę później okazało się, że bezpośredni awans do finału wywalczyli Sebastian Fabijański, otwiera się w nowym oknie i Julia Suryś oraz Gamou Fall, otwiera się w nowym oknie i Hanna Żudziewicz. Do dogrywki trafiły więc dwie uczestniczki: Paulina Gałązka, otwiera się w nowym oknie i Magdalena Boczarska, otwiera się w nowym oknie. Obie zaprezentowały się w cha-chy, z którą poradziły sobie bardzo dobrze.
Gdy nadszedł moment ogłoszenia werdyktu, na parkiecie znów doszło do niespodzianki. Iwona Pavlović, otwiera się w nowym oknie początkowo poinformowała, że dogrywkę wygrała Magda Boczarska. Chwilę później jurorka dodała jednak, że decyzją jury także Paulina Gałązka awansuje do finału. Ostatecznie oznacza to, że w finale zobaczymy aż cztery pary.
Paulina Gałązka skomentowała decyzję jury. Była w ogromnym szoku
Po ogłoszeniu decyzji jury Paulina Gałązka długo nie mogła uwierzyć w to, co się wydarzyło. Gdy emocje nieco opadły, aktorka udzieliła wywiadu Pomponikowi. Przyznała, że informacja o awansie do finału przez dłuższy czas do niej nie docierała.
"Do mnie nie docierała ta informacja jeszcze bardzo długo" - powiedziała.
Aktorka podkreśliła, że z cha-chy zaprezentowanej w dogrywce była bardzo zadowolona, choć zdawała sobie sprawę, że na tym etapie wszystko może się zdarzyć.
"Że prawdopodobnie odpadniemy, ale że zrobiliśmy co mogliśmy naprawdę i ja widzę u siebie ogromny progres od pierwszego odcinka, pierwszej cha-chy, a tak cha-cha, którą zatańczyłam dzisiaj, myślę że sama jestem dumna bardzo z siebie" - powiedziała Paulina zapytana o to, jakie uczucia towarzyszyły jej po występie.
Podobne odczucia miał Michał Bartkiewicz. Tancerz był dumny ze swojej podopiecznej, jednak liczył się z tym, że znakomicie zatańczona cha-cha mogła nie wystarczyć. Ostatecznie jest jednak bardzo zadowolony z decyzji, która zapadła.
"Ja myślę, że i Paulina i Magda zatańczyły cha-chę super. Podczas naszego tańca ja czułem, że Paulina daje z siebie takiego maksa, natomiast Magda też zatańczyła fenomenalnie, więc liczyłem się z tym, że może być różnie i tym bardziej doceniam to, że jesteśmy w cztery pary w finale, bo każdy z nas na to zasługuje" - skomentował.
Zobacz też:
Niecodzienne sceny w "Tańcu z gwiazdami". "On już wygrał", otwiera się w nowym oknie
Materiał zawierał linki partnerów reklamowych








