Reklama

Reklama

Reklama

Tylko u nas

Tomasz Stockinger po latach straci ciepłą posadkę w "Klanie"?! Zaskakujące doniesienia o aktorze!

Tomasz Stockinger, który od ćwierć wieku wciela się w postać doktora Pawła Lubicza w telenoweli „Klan”, dostał właśnie oferę dołączenia do obsady innego serialu. Twórcy „Leśniczówki” zaproponowali mu rolę napisaną specjalnie dla... Piotra Fronczewskiego, który jednak z powodu problemów zdrowotnych musiał odmówić jej przyjęcia. Tomasz Stockinger znalazł się między młotem a kowadłem! Dlaczego?

Tomasz Stockinger nie kryje, że rola w telewizyjnym tasiemcu, jakim jest emitowany na antenie TVP1 od ćwierć wieku "Klan", nieco go - jako aktora - rozleniwiła. Z drugiej strony, uważa, że udział w sadze rodu Lubiczów to największe dzieło jego zawodowego życia.

"To, że codziennie ogląda nas tak wielu widzów, daje nam poczucie, że jesteśmy potrzebni i zagrzewa do lepszej pracy" - powiedział "Kropce TV".

""Klan" jest jak dobry chleb, który jemy codziennie, chociaż nikt się specjalnie nie zastanawia dlaczego. Jest szlachetną, codzienną życiową bajką" - dodał.

Reklama

Stockinger zamiast Fronczewskiego!

Kilka dni temu do Tomasza Stockingera zgłosili się twórcy "Leśniczówki". Okazało się, że Piotr Fronczewski, który miał zagrać w nowych odcinkach serialu jednego z bohaterów, w ostatniej chwili wycofał się z projektu.

"Wszystkie plany związane z panem Piotrem zostały zawieszone. Nie wiemy, kiedy pojawi się na planie. Sytuacja jest dynamiczna" - wyznała "Super Expressowi" anonimowa "osoba z produkcji".

Pomponik ustalił, że Piotr Fronczewski z całą pewnością nie zagra w "Leśniczówce", a jego rolę ma szansę dostać właśnie Tomasz Stockinger. Aktor czuje się ponoć zaszczycony możliwością zastąpienia swego starszego kolegi, którego od lat podziwia. Tyle że kontrakt, jaki podpisał z producentami "Klanu", nie pozwala mu dowolnie dysponować swoim czasem. Żeby zagrać w "Leśniczówce", musi uzyskać zgodę z "Klanu", a o tym, by pojawiał się w obu serialach emitowanych na tej samej antenie, raczej nie może być mowy!

Stałe dochody czy aktorska przygoda?

Tomasz Stockinger ma niewiele czasu, by dokonać wyboru. Bardzo chciałby dołączyć do obsady "Leśniczówki", ale wie, że zapłaciłby za to ciepłą posadką w "Klanie". Poza tym nie wiadomo, jakie plany względem bohatera, w którego miałby się wcielić w "Leśniczówce", mają scenarzyści uwielbianego przez widzów Jedynki serialu. Może się okazać, że to gościnny epizod.

Tomasz Stockinger jest rozdarty. Chciałby i boi się... Życiowa partnerka radzi mu podobno, by trzymał w garści to, czego jest pewny, bo na ryzykowne kroki po prostu go nie stać.

67-letni aktor mógłby już cieszyć się życiem emeryta, ale - jak wyznał niedawno "Dobremu Tygodniowi" - chce wciąż czuć się potrzebny. Dzięki pracy w telenoweli ma poza tym regularne i... pewne dochody. Czy zrezygnuje z nich, by przeżyć aktorską przygodę na planie innej produkcji?

Zobacz też:

Rozkwaszona twarz Laluny po Fame MMA 14. Internauci nie mają litości i tworzą memy na potęgę

Fame MMA: Piotr Szeliga przegrał walkę, ale pokazał "knagę" na Instagramie. Fani nie wytrzymali

SuperHit Festiwal: Tak było przez lata. Hołd dla LGBTQIA+, nowy Niemen i... wiele innych

pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Tomasz Stockinger

Reklama

Reklama

Reklama