Materiał zawiera linki partnerów reklamowych
Emilia Komarnicka i Stefano Terrazzino odpadli z "TzG". Tancerz zabrał głos
Emilia Komarnicka i Stefano Terrazzino oficjalnie pożegnali się z programem "Taniec z gwiazdami". Wydarzyło się to już w trzecim odcinku show, co bardzo zaskoczyło wiernych fanów aktorki i tancerza. Wielu stanęło po stronie ulubionej pary, inni podkreślali, że kontrowersyjnym tematem była wcześniejsza teatralna współpraca duetu.
Stefano przerwał milczenie, by raz na zawsze rozwiać wszelkie wątpliwości:
"Wywiady się skończyły, światła zgasły, ścianka opustoszała. Jeszcze chwilę wcześniej było pełno ludzi, kamer i emocji. A potem nagle zostają tylko buty na podłodze i człowiek. Lubię takie momenty. Bo wtedy widać, co naprawdę zostaje na koniec dnia. Nie punkty. Nie opinie. Nie szum. A przecież jeszcze chwilę wcześniej ten szum był wszędzie" - zaczął.
Oglądaj "Taniec z gwiazdami" w Polsat Box Go
Stefano Terrazzino nie gryzł się w język po werdykcie
Następnie Terrazzino nawiązał do wspomnianych wyżej kontrowersji.
"Na początku pojawiały się głosy, że będzie nam łatwiej, bo się znamy i pracujemy razem. Później przyszły oceny, które wielu z Was odebrało jako niesprawiedliwe. Taka mała ironia losu. I nagle wszystko cichnie. Dla mnie powrót do tego programu po latach był ciekawym doświadczeniem. Zobaczyć, jak bardzo zmienił się świat, telewizja, tempo życia… i jak bardzo w tym czasie zmieniłem się też ja" - opisał sytuację na Instagramie.
Stefano nie chciał skupiać się na tym, co złe. Zaznaczył więc, że z Emilią świetnie się dogadywał.
"Ja nadal wierzę w piękno tańca. I w ludzi, którzy mają odwagę wyjść na parkiet. A wszystkie te emocje gdzieś muszą znaleźć swoje miejsce. Kiedy wróciła cisza, złapałem się na tym, że zaczynam zapisywać je w słowach - może w tekście piosenki. Ogromne podziękowania dla wszystkich, którzy tworzą ten świat za kulisami" - pisał dalej.
Stefano Terrazzino jest otwarty na to, co przyniesie przyszłość
Stefano zaznaczył, że teraz w jego życiu zrobiła się przestrzeń na dalszy rozwój i ma nadzieję, że otworzą się przed nim nowe drzwi.
"Mam nadzieję, że jeszcze będzie nam dane z Emilią spotkać się przy pięknych projektach i znów coś razem przeżyć. I jeszcze jedno - dziękuję. Także tym, którzy może nie znali naszej historii i szybko wyciągali wnioski. To też była dla mnie lekcja. O tym, jak działa ten świat i jak łatwo wszystko interpretujemy. Dla mnie to przypomnienie, żeby nic nikomu nie narzucać. Tylko robić swoje i zostawić ludziom przestrzeń" - napisał wymownie.
Na koniec tancerz zaapelował do ludzi:
"A na dziś powiem tylko jedno: nie przeżywajcie tego aż tak bardzo. To tylko program. Po takim wieczorze najlepiej po prostu… iść tańczyć".
Czytaj też:
Tomasz Wygoda zabrał głos ws. Komarnickiej i Terrazzino. "Nie przerzucajcie odpowiedzialności"
Materiał zawierał linki partnerów reklamowych








