Materiał zawiera linki partnerów reklamowych
Emilia Komarnicka i Stefano Terrazzino pożegnali się z formatem
W trzecim odcinku programu "Taniec z gwiazdami" nie zabrakło mocnych wrażeń. Najwięcej emocji wywołała eliminacja Emilii Komarnickiej i Stefano Terrazzino. Tydzień wcześniej z show pożegnali się Małgorzata Potocka i Mieszko Masłowski.
Internet huczy od plotek i nieprzychylnych komentarzy. Ludzie mieli nadzieję, że Komarnicka wystąpi jeszcze w show. Dla wielu była faworytką. Głos w tej sprawie zabrał nawet Tomasz Wygoda - jeden z jurorów.
"No nie, nie spodziewaliśmy się, bo oni dużo lepiej tańczyli, niż na to, żeby odpaść. Może dzisiaj nie zatańczyli najpiękniej dla nas - też dla jury, bo oceniliśmy ich gdzieś w połowie tabeli, ale to była połowa tabeli, a nie koniec, więc zabrakło poparcia widzów" - wyznał szczerze w rozmowie z Super Expressem.
Oglądaj "Taniec z gwiazdami" w Polsat Box Go, otwiera się w nowym oknie
Tomasz Wygoda wprost o głosach widzów
Zaraz potem Tomasz Wygoda wyjawił, co jego zdaniem wpłynęło na sytuację aktorki. Wniosek był jeden:
"Jeśli widzowie uważali, że oni są faworytami, a dzisiaj ci, którzy tak uważali, nie zagłosowali na nich, to nie przerzucajcie odpowiedzialności na nas, dlatego że my uplasowaliśmy ich dzisiaj w połowie tabeli, ale nie na końcu. W takim razie wasze poparcie było tylko ustne, ale nie SMS-owe albo aplikacjowe. Więc proszę państwa, nie wystarczy tylko chcieć, trzeba jeszcze coś zrobić. No tak wygląda rzeczywistość" - skwitował juror.
Iwona Pavlović o wynikach w trzecim odcinku "TzG"
Iwona Pavlović zdaje się być tego samego zdania. W wywiadzie dla Pudelka tak podsumowała sytuację pary.
"Byliśmy zdziwieni. Myślę, że zabrakło SMS-ów, ale właśnie rozmawialiśmy na ten temat, że może też było tak, że każdy myślał 'oni są dobrzy, to na pewno będą daleko, to nie trzeba wysyłać SMS-a' i tak może być, że każdy myślał, że będą wysoko i tych SMS-ów im zabrakło" - wyjawiła Iwona.
Sama myślała, że tym razem z programem pożegna się Kamil Nożyński., otwiera się w nowym oknie
"Tak, myślałam, że Kamil, nie dlatego, żebym mu tego życzyła. Bo wiesz, naprawdę nam jest bardzo szkoda, też jako sędziom, że odpadają. Aczkolwiek traktujemy to normalnie - takie są reguły programu. Byłam pewna, że Kamil… myślę, że tak. Jest więc zaskoczenie, ale to świadczy o nieprzewidywalności tego programu" - mówiła.
Czytaj też:
Materiał zawierał linki partnerów reklamowych








