Ten Typ Mes przyjął Ukraińców. Tak wygląda jego mieszkanie
Polacy mocno zaangażowali się w pomoc poszkodowanych przez wojnę Ukraińcom i zapraszają ich do swoich domów, działają na dworcach i przy zbiórce najpotrzebniejszych rzeczy. Także polskie gwiazdy wykazują się gościnnością. Potrzebujących Ukraińców wzięli do siebie m.in. Maciej Stuhr, otwiera się w nowym oknie, Maja Ostaszewska, otwiera się w nowym oknie (ZOBACZ), Robert Janowski (ZOBACZ), Zygmunt Chajzer, otwiera się w nowym oknie (ZOBACZ), Zofia Ślotała, Małgorzata Pieczyńska (ZOBACZ), Margaret, Michał Wiśniewski czy Joanna Jabłczyńska.
Pomocy udzielił również Ten Typ Mes i dziennikarz Damian Michałowski. Raper zaprosił do siebie ukraińską matkę i jej pięcioletnią pociechę. Udostępnił im pomieszczenia swojego studia nagraniowego. Zachęcił też fanów do zaangażowania się w pomoc.
Wczoraj studio, dzisiaj dom. Już tu są, bezpieczne, mama z 5-letnią córeczką. Nie mam głowy do porywających opisów, wstawiam zdjęcie (oczywiście za zgodą), by Wam przypomnieć, że jest więcej dzielnych i wspaniałych kobiet, którym możecie coś podarować. Wciąż i nadal - zachęcam do pomagania - czytamy na profilu artysty.
Damian Michałowski przyjął Ukrainki. W jego domu było wielkie gotowanie
Z kolei Damian Michałowski, dziennikarz "Dzień dobry TVN", przyjął do swojego domu dwie Ukrainki - matkę i córkę oraz ich psa, z którym uciekły ze swojego domu pod Kijowem. O ich pierwszych dniach w Polsce pisał tak:
Gdy weszły do ciepłego pokoju z czystą pościelą poleciały łzy. To są małe gesty, które mają ogromne znaczenie.
Później pokazał, co panie zrobiły pysznego w jego kuchni. Podkreślił, że od razu wzięły się do pracy i zaczęły pomagać innym."Lena od rana pomagała w Składzie Rzeczy Potrzebnych, czyli sklepie dla Ukraińców, w którym płaci się uśmiechem. Sortowanie, segregowanie, rozwieszanie rzeczy i wspólne przełamywanie barier - wiadomo, razem raźniej. Potem dołączyła do mamy, która od rana wypiekała pyszne drożdżowe pierogi. Zapakowane i opisane przekazaliśmy tym, którzy są w tłumie uchodźców na dworcu Warszawa Zachodnia. Kilkadziesiąt sztuk, to oczywiście kropla w morzu potrzeb, ale każda pomoc się liczy, a Pani Mama włożyła w nie mnóstwo czasu, siły i przede wszystkim całe serce, bo choć sama korzysta z pomocy, to pomaga też innym. Widok ich radosnych twarzy - bezcenny" - napisał Michałowski.
Uchodźcy w domu Stuhrów
Gwarno jest również w domu Stuhrów. Katarzyna Błażejewska-Stuhr udostępniła zdjęcie, na którym widać, jak siedzi przy stole ze swoimi gościniami. To już druga rodzina, którą przyjęli - jedna, z dwiema córkami i dwoma synami, mieszkała od 20 lat na Ukrainie, choć pochodzi z Afganistanu. Sam aktor napisał, że jest zbudowany postawą Polaków, którzy tak licznie i mocno włączyli się w pomoc uchodźcom.
"Kobiety w kręgu w kuchni rozmawiają o dzieciach, ciążach, brzuchach, obawach o przyszłość synów i córek. Na kanapie dzieciaki pokazują sobie memy i cieszą się z dobrych wiadomości z Ukrainy. Czeczeni jednocześnie smutni, że mimo iż Rosja jest ich wrogiem od lat, dziś są w naszym kraju wyzywani i poniżani. Zarzuca im się, że mają rosyjskie paszporty - a mają takie nie z wyboru. To Rosjanie wysadzali szkoły i uniemożliwi Madinie ukończenie podstawówki. Śmiech i łzy, radość związana z aktualnym poczuciem bezpieczeństwa łączy się z lękiem o przyszłość i wspomnieniami tego, co zostało w domu. Wiem, że w wielu domach są teraz tacy goście. To piękne!" - czytamy.
Zobacz też:
Ewa Farna urodziła. Syn czy córka?
Ołena Zełenska opublikowała list otwarty do mediów









