Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Tak naprawdę wyglądała relacja księcia Filipa z Dianą!

Książę Filip zmarł w wieku 99 lat. Jak głoszą brytyjskie tabloidy, jednym z jego ostatnich życzeń było odejście we własnym łóżku na zamku. Poddani twierdzą, że dołączył do uwielbianej przez niego Diany. Jak naprawdę wyglądała jego relacja z synową?

Książę Filip zmarł 9 kwietnia na zamku w Windsorze. Na uroczystościach pogrzebowych męża Elżbiety II obecna jest tylko najbliższa rodzina.

W żałobnym orszaku uczestniczą książę Harry i jego brat William, a także książę Karol. Zupełnie tak, jak na pogrzebie księżnej Diany.

To właśnie z Dianą, Filip miał nawiązać szczególną więź. Ponoć od pierwszego spotkania był nią oczarowany. Dbał o nią, od momentu, kiedy pojawiła się na dworze i nawiał Karola do ożenku z piękną Spencer.

Jak podaje "The Sun", dla młodej księżne, Filip stał się rodzicielską opoką. Miała nawet w zwyczaju zwracać się do niego "tato".

Reklama

Magazyn donosi, że gdy problemy małżeńskie Diany i Karola zaczęły eskalować - ten stanął po stronie matki swoich wnuków.

Biograf Diany Andre Morton twierdził, że Filip uważał, iż Karol nie może powrócić do Camilli.

Paul Burrell, kamerdyner Diany uważał, że Filip listownie wspierał swoją synową i dodawał jej otuchy.

Książę Filip był też obecny w pierwszym rzędzie w orszaku żałobnym na pogrzebie księżnej Diany. Towarzyszył swoim wnukom.


pomponik.pl

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: książę Filip | Diana

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje