Tajner znów się rozstała. Tym razem nie poszło tak dobrze jak z Wiśniewskim
Dominika Tajner od lat jest jedną z najbardziej znanych osobowości w polskim show biznesie. Rozgłos zapewnia jej nie tylko znane nazwisko (jest córką Apoloniusza Tajnera), ale również głośne małżeństwo z liderem "Ich Troje" Michałem Wiśniewskim. Chociaż małżeństwo rozpadło się już kilka lat temu, trudno powiedzieć, by Tajner dopisywało szczęście w miłości.
Niedawno przeszła przez kolejne rozstanie. O byłym partnerze wypowiedziała się szerzej w rozmowie z naszym reporterem Damianem Glinką.
Dominika Tajner o swoim byłym partnerze. Wciąż razem pracują
Była uczestniczka "Królowej przetrwania" wciąż widuje się ze swoim byłym partnerem Mariuszem, chociaż ich życiowe drogi rozeszły się na dobre. Pozostały im jednak zobowiązania zawodowe, których nie da się od tak pominąć.
"Z Mariuszem mam kontakt normalny, bo jest poniekąd moim zawodnikiem - w sensie, że go menadżeruję w dwóch federacjach. Natomiast gdzieś tam wciąż czuję, chowam tę urazę i chciałabym już tego nie mieć, ale to była za duża kreska" - przyznała w rozmowie z Pomponikiem Dominika Tajner.
Córka trenera Adama Małysza nie chciała jednak dokładnie ujawnić, co konkretnie sprawiło, że rozstanie okazało się dla niej trudne.
"A po rozejściu zdarzyło mu się mi skłamać. Nieważne, o co poszło. Chodzi o to, że zawiódł mnie jako człowiek. Troszeczkę jest mi ciężko z tym przejść do porządku dziennego" - przyznała po chwili.
Byli partnerzy nie mogą pozwolić sobie na rozgraniczenie drogi zawodowej, jednak celebrytka nie chciała wyjawić, co dokładnie jest tego przyczyną.
"To z innych powodów, ale też nie będę o nich mówić" - dodała, zachowując swoją prywatność w sekrecie przed opinią publiczną.
Tajner zamierza to zmienić. Czeka, aż nadejdzie koniec
Zapewniła jednak, że gdy tylko nadarzy się okazja, pójdzie w swoją stronę.
"Myślę, że jak będziemy mogli już rozwiązać tą sytuację, to na pewno nie będziemy współpracować, bo nie widzę takiej potrzeby" - przyznała Dominika Tajner.
Tajner nie ma jednak złych intencji. Zamierza wciąż odnosić się do byłego partnera z należnym mu szacunkiem, choć nie pozwoli mu już więcej zbliżyć się do niej.
"Absolutnie to nie jest też tak, że ja nie podam mu ręki, nie powiem mu 'cześć' na ulicy, natomiast dla mnie to było wystarczające na tyle, że niekoniecznie ta osoba musi być w gronie moich najbliższych osób" - dodała.
Zobacz także:
Pola Wiśniewska zablokowała ją w sieci. Dominika Tajner przerwała milczenie
Dominika Tajner nie może nachwalić się "synowej". Kibicowała jej w programie








