Najnowszy sezon "Sanatorium miłości" wywołuje liczne kontrowersje. Ledwie co seniorzy pożegnali się z Basią, której zachowanie było nie do wytrzymania, a już na jej miejsce pojawiła się Anna z Sieradza, która już na samym początku podpadła widzom.
Chodzi o tak zwany "test portfela" o którym seniorka opowiedziała w szczerej rozmowie z Martą Manowską.
"Ja już mam pewien swój poziom. Poddałam jednego mężczyznę już, że tak powiem, testowi portfela. Nie przeszedł go, jak ja miałam czas wolny. Zapoznałam pana z taksówki, zapytałam, ile na Stare Miasto do Warszawy. Co to jest 180 zł? Myślę, że to jest żadna cena. (...). I proponuję - nie. Oj, to był ten test. No już koniec, pozamiatane. Na starość nie możemy tak biedować i dziadować" - powiedziała wprost Anna.
Anna z "Sanatorium" musi tłumaczyć się z "testu portfela"
Jej słowa z miejsca wywołały wielkie poruszenie w sieci. Widzowie programu byli oburzeni takim podejściem Anny, czemu dali wyraz w komentarzach pod postem na oficjalnym profilu "Sanatorium miłości".
"Nie rozumiem tej pani, która najpierw płacze, że córka jej bardzo dużo pomogła i miały naprawdę bardzo ciężko, a za chwilę stwierdza, że ona ma już metodę, według której sprawdza zasobność portlefa. No faktycznie przyszła do programu szukać miłości, miłości do pieniędzy...";
"Uczestnicy niby dorośli ludzie, po przejściach itd., a tu kompromitacja kompletna.";
"Chyba Pani tego testu nie przeszła. Porażka. Mam wrażenie, że ta Pani nie zdaje sobie sprawy, co mówi (…).".
Pisali fani randkowego show TVP.
W końcu głos w tej dyskusji zabrała sama zainteresowana. Anna z Sieradza zwróciła się do ludzi próbując obrócić całe zajście w żart.
"Drodzy widzowie, czy wy widzicie, że to były żarty. Marta cały czas się śmieje. Nie mogę ciągle płakać i narzekać. Moje złe czasy już minęły jakieś 7 lat temu. Teraz dużo pracuję, dużo od siebie wymagam i od innych też. Pieniądze szczęścia nie dają, ale bardzo ułatwiają życie. Pozdrawiam wszystkich serdecznie" - tłumaczyła się seniorka.
Niesmak jednak pozostał.
Zobacz też:
Anna przyszła do "Sanatorium" i namieszała. Widzowie nie dowierzają








