Przejdź na stronę główną Interia.pl

Seweryn Krajewski: Żona namówiła go do powrotu!

Szczere wyznanie Seweryna Krajewskiego (71 l.) wywołało lawinę pytań...

Informacje o tym, że Seweryn Krajewski (71) przygotowuje nową płytę zelektryzowały miłośników jego talentu. 

Reklama

Ostatni album „Jak tam jest” wydał przed siedmiu laty. W międzyczasie artysta dokumentował i porządkował swoje dotychczasowe dokonania. 

Wycofany, podróżujący pomiędzy Polską a USA, sprawiał wrażenie człowieka, który w twórczości powiedział już wszystko. 

A może myślał o Annie Marii?

Jeśli zabierał głos, to w sprawach, które dotyczyły go osobiście. Jakiś czas temu wspólnie z Bernardem Dornowskim opublikował apel do Jerzego Skrzypczyka, by zaprzestał używania nazwy Czerwone Gitary w odniesieniu do nadal koncertującego zespołu (Skrzypczyk jest w nim jedynym, który występował w „historycznych” Czerwonych Gitarach). 

Krajewski, Dornowski i Skrzypczyk to trzech (z sześciu) żyjących członków grupy. Apel pozostał bez odpowiedzi. 

Nowa piosenka Krajewskiego „Słony smak twoich ust” miała już swoją premierę. Można jej posłuchać w internecie, prezentują ją również niektóre rozgłośnie radiowe. Na początku maja muzyk nagrał do niej teledysk.

„Gdzieś daleko od dni/których nie będzie żal/gdzieś za nami ból/który zostawia ślad/a my właśnie dziś zatrzymajmy czas/ morza szum, ptaków śpiew, jeszcze raz” – śpiewa. 

Artysta ujawnia, że to osobisty wątek – wspomnienie pewnego flirtu sprzed lat. Może z Anną Marią, która „smutną ma twarz”? 

Widać tu także nawiązanie do innego nieśmiertelnego przeboju Czerwonych Gitar – „Historii jednej znajomości” Klenczona i Kosseli, zupełnie świadome, jako że Krajewski jest autorem zarówno muzyki, jak i tekstu. 

Dotąd najczęściej korzystał z cudzych tekstów – Krzysztofa Dzikowskiego, Agnieszki Osieckiej, Jacka Cygana. „Z perspektywy lat uważam, że to był mój błąd, ale zrobiłem to z lenistwa. Podsuwałem im tylko temat, a oni ubierali go w piękne słowa” – mówi dziś. 

Tym razem chce wziąć odpowiedzialność za całość.

To znów nawiązanie do przeszłości: w początkach Czerwonych Gitar Seweryn Krajewski pisał przecież teksty do piosenek, choćby „To właśnie my” i „Pięciu nas jest” z pierwszej płyty.

O pracy w studio informował najczęściej na swoim profilu facebookowym. To jego ulubiona forma kontaktu z publicznością, pozwalająca zachować dyskrecję i dystans. 

W udzielonym jakiś czas temu wywiadzie zdradził, że ma wystarczająco dużo materiału na płytę, a wytwórnia jest zainteresowana wydaniem materiału. 

Być może będzie to jego ostatnia płyta na nośniku CD, który wkrótce zniknie z obrotu. Jej roboczy tytuł brzmi „Dalszy ciąg wydarzeń”.

W rozmowie z Onetem Seweryn Krajewski powiedział jednak coś jeszcze: "To żona uświadomiła mi, że minęło już tyle czasu od poprzedniego wydawnictwa... Życzymy sobie jak najlepiej"

Żona? To zaskakujące słowa! Jesienią 2017 roku Seweryn i Elżbieta Krajewscy rozwiedli się po 43 latach małżeństwa. 

Jednak nadal mieszkają obok siebie. Jaki był wpływ pani Elżbiety na decyzję o nagraniu nowej płyty? 

A może Seweryn Krajewski ożenił się ponownie? "Życie na Gorąco" zapytało ją o to. Zastrzegła, że nie będzie rozmawiała o MĘŻU! Powiedziała tylko:

"Życzymy sobie jak najlepiej, ale każde z nas skupia się na swojej pracy. Chciałabym w tym roku wydać kolejny tomik poezji, która koi serca. Bo to moje życie, coś co sprawia mi wielką radość i na tym się koncentruję. Dla mnie teraz to jest najważniejsze".

***

Dowiedz się więcej na temat: krajewski

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje