Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Ryszard Kotys: Żona martwi się o niego

Problemy zdrowotne, z którymi musi mierzyć się aktor, sprawiają, że czasem czuje przeraźliwy lęk. Dobrze, że ma u boku kochającą żonę.

Małżeństwo Ryszarda Kotysa (85 l.) i młodszej od niego o 26 lat Kamili Sammler przechodzi trudny okres. Powodem tej sytuacji jest pogarszający się stan zdrowia aktora. Na szczęście w chwilach słabości gwiazdor nie jest sam. Zawsze może liczyć na pomoc ukochanej.

Reklama

Partnerstwo i wzajemna troska o siebie zawsze były dla Ryszarda ważne. Wierzył, że wszystko to znajdzie u boku atrakcyjnej studentki Akademii Sztuk Pięknych. Siła uczucia, które na nich spadło, kompletnie ich zaskoczyła. Pobrali się, na świat przyszedł owoc ich miłości - syn Piotr. Niestety, po 20 latach rozstali się.

Po okresie samotności, gdy wydawało się, że artysta przestał wierzyć w miłość, na festiwalu teatralnym poznał Kamilę. - Ujrzałem ją, będąc w Opolu. Grała Rachelę w "Weselu". Ma wszystkie najlepsze cechy, jakie można spotkać u kobiety. Jest urodziwa, czuła i opiekuńcza - wspominał początki ich znajomości gwiazdor.

Para doczekała się syna Eryka. Gdy chłopiec poszedł do szkoły, jego rodzice zdecydowali się na ślub. Od tamtej pory są niemal nierozłączni. Artysta wie, jak dbać o ukochaną. Jest typem romantyka, dlatego chętnie organizuje kolacje i obdarowuje żonę kwiatami.

Zapytany, czy nie odczuwa dużej różnicy wieku, odpowiedział z uśmiechem: "Różnica polega na wydawaniu pieniędzy. Ja nie mam żadnych zahamowań. To żona musi mnie hamować".

Jedyne za czym artysta nie przepada, to przeglądanie się w lustrze. Odbicie przypomina mu bowiem o wieku. - Widzę starca - wyznał ze smutkiem. Stara się jednak nie narzekać. Nie rozczula się nad sobą. Najważniejsze jest dla niego to, że ma kochającą rodzinę i pracę na planie serialu "Świat według Kiepskich".

- Nigdy się nie skarżę, na tym polega moja męskość i jestem w pełni sprawny fizycznie i umysłowo - mówił niedawno. I rzeczywiście, do ubiegłego roku tak było. Niewyleczone zapalenie płuc pokrzyżowało mu plany i doprowadziło do tego, że trafił do szpitala z płynem w jamie opłucnej.

Było tak źle, że poradzono mu, by zrezygnował z kolejnej transzy serialu. Ledwo wydobrzał, wrócił na plan, musiał się zmierzyć z kolejnym ciosem. Artysta ma poważny problem z orientacją. - To prawda, gubię się dosłownie wszędzie. Wychodząc z jakiegoś mieszkania, nie mogę trafić we właściwe drzwi, a idąc do kogoś, nie kieruję się na klatkę schodową tylko do piwnicy. Wtedy jestem potwornie przerażony zdradził zasmucony.

Żona martwi się o niego. Najbardziej obawia się dni, gdy musi zostawić ukochanego samego w domu i gdzieś wyjechać. Choć to trudne, stara się normalnie żyć i nie ograniczać swoich pasji, do których należą podróże. By wszystko pogodzić, zatrudniła profesjonalną opiekunkę, która zajmuje się jej mężem, dba o niego i gotuje mu podczas jej nieobecności.

Ryszard przy każdej okazji chwali żonę przed znajomymi. - Jestem od niej uzależniony - mówił.

W marcu małżonków czeka ważna uroczystość - urodziny aktora. Jak będą świętować ten jubileusz? Może romantyczną kolacją przy świecach?

***

Zobacz więcej materiałów z życia gwiazd:

Dowiedz się więcej na temat: Kotys Ryszard

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje