Tak zaczynał Ralph Kaminski. Nie zrobił furory
Ralph Kaminski ma dziś na koncie ogrom nagród, w tym tak ważnych, jak Fryderyki czy MTV Europe Music Awards. Wydał cztery płyty, a piąty album "Góra" ma premierę 20 marca 2026 roku i od dawna jest wyczekiwany przez fanów.
Nie zawsze tak jednak było, a początki piosenkarza nie należały do łatwych. Zaczynał od telewizyjnych programów muzycznych - najpierw "Szansa na sukces", a później przyszła pora na "X Factor". Do pierwszej edycji się nie dostał, do drugiej - już tak. Tam jednak odpadł na dość wczesnym etapie - tak zwanego bootcampu. Teraz w podcaście "Lustra" wrócił wspomnieniami do tego okresu i nie krył goryczy.
Ralph Kaminski tak dziś wspomina "X Factora"
W podcaście Kaminski wyznał, że od czasu, gdy odpadł z "X Factora" minęło już 14 lat. Zapewnił, że dziś ten epizod w jego karierze nie ma już dla niego większego znaczenia - choć wówczas odczuwał to zupełnie inaczej. Już wtedy jednak wiedział, że to nie jest świat dla niego.
"Poczułem intuicyjnie, nie wiedząc kompletnie, jak działa telewizja, że nie chcę uczestniczyć w tym telewizyjnym cyrku, że to nie jest moja droga. Że ja się bardzo źle w tym czuję i w tym nie odnajduję" - wspomina to teraz artysta.
Jak mówi, samo odpadnięcie z programu nie było dla niego wielką przykrością. Wręcz przeciwnie - poczuł wtedy ulgę. Dobrze też wspomina rozpoznawalność, jaką dał mu wówczas udział w samym tylko początku programu.
"Wielu osobom ten program pomógł na pewno i to były też piękne czasy. Ja pokazuję, że tak naprawdę nie ma jednej drogi w show-biznesie. Trochę szkoda, że programy talent show nie mają takiej siły, jak za tamtych czasów, bo wtedy ja byłem tylko w jednym odcinku i trochę w drugim. I ja już zaczynałem być rozpoznawalny na ulicy" - dodał.
Żal ma o coś zupełnie innego.
Ralph Kaminski dziś mówi wprost. Ma do nich żal
Choć Kaminski zapewnia, że nie żałował odpadnięcia, a dziś czasy uczestnictwa w programie znaczą dla niego niewiele, to właśnie przez to nie ma ochoty wziąć udziału w programie "Taniec z gwiazdami".
"Trochę się śmieję, bo reżyserem 'X Factora' był Wojtek Iwański, który jest reżyserem 'Tańca z gwiazdami' - wspaniałym reżyserem telewizyjnym i doświadczonym. Można powiedzieć, że jest moim kolegą. I Wojtek do mnie: »Zatańczysz w tym roku w TzG?« A ja mu w końcu powiem: »Wyrzuciłeś mnie kiedyś z X Factora, wybrałeś Podsiadło, to ja ci teraz nie zatańczę«" - opowiadał ze śmiechem.
Z nieco mniejszą sympatią wspomina jedną z jurorek - Tatianę Okupnik. Poza nią o wyborze uczestników decydowali wtedy Kuba Wojewódzki i Czesław Mozil. Okupnik powiedziała mu w programie, że zapomniał tekstu piosenki, której miał nauczyć się przez noc.
"No ja nie wiem, skarbie, ciekaw jestem, jak ty byś śpiewała pierwszy raz, mając na nauczenie się piosenki jakieś 5 godzin, kiedy cały dzień nagrywaliście wcześniej program, a próbowałem się zdrzemnąć w hotelu" - ironizuje teraz muzyk.
Zobacz też:
Kaminski wszedł do lokalu Gessler i padły te słowa. Trudno uwierzyć, jak ją nazwał
Ralph Kaminski rozwiał wątpliwości. Dawno nie był taki szczery
Przed Ralphem Kaminskim trudne wyzwanie. Artysta nie kryje obaw








