Kozidrak ostatecznie potwierdziła doniesienia. Miało być zupełnie inaczej
Beata Kozidrak jest jedną z najpopularniejszych piosenkarek w naszym kraju. Dziś gwiazda cieszy się dużą sympatią fanów, którzy chętnie obserwują jej działalność w sieci. Koncerty, do których powróciła po dłuższej przerwie, gromadzą wielu sympatyków jej twórczości.
Ostatnio piosenkarka gościła na antenie Radia Złote Przeboje. W rozmowie z Piotrem Jaworskim wyjawiła kilka nieznanych dotąd faktów ze swojego życia. Poruszona Beata Kozidrak wyznała prawdę po latach. Już nie ma mowy o plotkach.
W pewnym momencie prowadzący zapytał:
"Beato Elżbieto, zacznę tak oficjalnie, czy to prawda, że miałaś być Przemkiem?".
"Tak" - odpowiedziała natychmiast Kozidrak i szybko wyjaśniła: "Miałam być chłopcem, bo mama miała takie objawy, że wszyscy mówili, że będzie chłopiec. Mama wybrała: Przemek. Nie mogłam jeszcze na tym etapie powiedzieć, czy się cieszę, czy nie" - podsumowała ze śmiechem.
Beata Kozidrak wyznała prawdę po latach. Od początku było wiadomo
W tej samej rozmowie artystka zdradziła, że jej przyjście na świat było bardzo głośne.
"(…) Podobno strasznie darłam, za przeproszeniem, buzię. Tak otworzyłam się od razu na dzień dobry. I któraś z tych pań (…) potem powiedziała: 'Ooo, ale się wydziera'" - opowiadała.
Kozidrak wyznała, że w tym momencie jej mama była bardzo zaskoczona pojawieniem się na świecie dziewczynki.
Piosenkarka wyjawiła także, że - choć dziś trudno w to uwierzyć - kiedyś w ogóle nie myślała o śpiewaniu.
"Ja wtedy kochałam balet. W ogóle nawet nie śniłam o śpiewaniu. Moje rodzeństwo śpiewało, a ja… ja się interesowałam baletem" - zaznaczyła.
Spodziewaliście się takiego wyznania?
ZOBACZ TAKŻE:
Wielki dzień dla Kozidrak. Właśnie oficjalnie ogłosili ws. jej przyszłości
Beata Kozidrak nie mogła tego dłużej kryć. W czwartek wydano oficjalny komunikat
Nowe wieści ws. Kozidrak dotarły w poniedziałek rano. Nastąpił niespodziewany zwrot








