Łukasz Schreiber ożenił się po raz trzeci. Weronika chętnie pojawia się w mediach
W ubiegłym roku szerokim echem odbiła się informacja o trzecim ślubie Łukasza Schreibera. Działacz, który dosłownie kilkanaście dni wcześniej oficjalnie zakończył małżeństwo z Marianną Schreiber, nie zwlekał z kolejną publiczną deklaracją miłości.
Już wcześniej było wiadomo o jego związku z Weroniką. Zakochani zaczęli się spotykać niedługo po rozstaniu mężczyzny ze wspomnianą celebrytką. Parę miesięcy później, w czerwcu 2025, nowa wybranka pochwaliła się w sieci pierścionkiem zaręczynowym.
Wtedy jeszcze nikt się nie spodziewał, że para tak szybko zdecyduje się na sformalizowanie swojej relacji. Tymczasem w ostatni piątek sierpnia partnerzy nałożyli sobie nawzajem obrączki na palce.
Od tego momentu 21-letnia Weronika nie stroni od mediów i chętnie udziela wywiadów. W najnowszym z nich wróciła pamięcią do początków znajomości z ukochanym. Nie była jednak zbyt wylewna...
Trzecia żona Schreibera wróciła do początków ich znajomości. "W szczegóły nie będę wchodziła"
Z dzisiejszej perspektywy trzecia żona Schreibera oczywiście z radością wraca myślami do tamtego okresu w swoim życiu.
"Pamiętam nasze pierwsze spotkanie. Niewątpliwie wspominam je z dużym ciepłem na sercu. To był piękny dzień, było bardzo słonecznie. Notabene data naszego ślubu nie była przypadkowa - 29 sierpnia, bo właśnie wtedy po raz pierwszy się spotkaliśmy, więc równo po roku udało nam się wziąć ślub. Takie było nasze założenie od początku. Nie wiedzieliśmy, czy uda nam się je zrealizować, ale ostatecznie się udało i jestem za to bardzo wdzięczna, bo to ma dla nas specjalne znaczenie" - opowiadała w rozmowie z Jastrząb Post, nawiązując zapewne do sfinalizowanego w czerwcu rozwodu Łukasza.
Na temat konkretnych okoliczności poznania się wolała jednak milczeć. Zaznaczyła tylko, że nie miało to miejsca w pracy.
"Powiedzmy, że poznaliśmy się przez wspólnych znajomych. W szczegóły, pozwolisz, na ten moment nie będę wchodziła" - powiedziała zdecydowanie.
Najważniejsze jest przecież zupełnie co innego...
Trzecia żona Schreibera wyjawiła ws. ich relacji. Jest inaczej, niż ludzie sądzili. "Wyciągnęłam wnioski"
Weronika skupiła się przede wszystkim na tym, jak zachowywał się wobec niej starszy o 18 lat mężczyzna.
"To, jak mój mąż bardzo o mnie zabiegał i dbał, i się troszczył, i starał o tę relację, dla mnie jest bardzo miłym, ciepłym wspomnieniem. Początki były absolutnie fantastyczne" - mówiła.
Nie oznacza to jednak, że kobieta nie miała żadnych wątpliwości co do tej relacji.
"Zawsze są jakieś obawy, wydaje mi się, i to wchodząc w każdą relację - czy to relacja biznesowa, zawodowa, prywatna (...). Myślę, że one są naturalnym elementem naszego życia i naszego toku myślenia. Ten strach, lęk, przed tym, co nieznane, jest po prostu naturalny. Natomiast jak wchodzisz w relację, z czasem poznajesz człowieka przez pryzmat różnych sytuacji, to jesteś w stanie sobie pewne wnioski wyciągnąć. I ja je, jak widać, wyciągnęłam i były one bardzo pozytywne, skoro dzisiaj jestem jego żoną" - podkreśliła.
Nowa pani Schreiber od razu zastrzegła, że w ocenie Łukasza nigdy nie sugerowała się medialnymi doniesieniami na jego temat.
"Nigdy - żeby była jasność - wobec żadnego człowieka nie kieruję się artykułami w mediach. Wiem już, jak te mechanizmy działają. Sama tego doświadczam (...), jak dzisiaj media są w stanie pewne nagłówki czy całe artykuły kreować pod publikę. Nigdy tego nie robię i w tym przypadku wobec Łukasza również tego nie uczyniłam" - skwitowała wątek.
Zobacz też:
Niewesoło w małżeństwie Schreiberów. Ledwo co brali ślub, a tu takie wieści
Wyjaśniło się, ile lat ma trzecia żona Łukasza Schreibera. Właśnie ujawniła








