Materiał zawiera linki partnerów reklamowych
9. odcinek 19. edycji "Tańca z gwiazdami", otwiera się w nowym oknie był naprawdę wyjątkowy. Tym razem pary zaprezentowały się aż w dwóch układach. Jednym z nich był standardowy taniec towarzyski, a drugim taniec ludowy.
Jakby tego było mało, uczestnicy występowali w rytm największych przebojów Ireny Santor, która tego wieczoru swoją obecnością uświetniła studio Polsatu.
Oglądaj "Taniec z gwiazdami" w Polsacie i na Polsat Box Go., otwiera się w nowym oknie
Jolanta Kwaśniewska zasiadła w jury "Tańca z gwiazdami". Widzowie byli zachwyceni
Drugą niespodzianką wieczoru była obecność Jolanty Kwaśniewskiej w jury. Zastąpiła ona Julię Wieniawę, która ze względu na inne zobowiązania zawodowe nie mogła pojawić się w programie.
Jolanta Kwaśniewska, jak to zwykle bywa w przypadku gości specjalnych, przyznawała parom same dziesiątki. Jednocześnie potrafiła jednak precyzyjnie wskazać, co najbardziej podobało jej się w poszczególnych występach. Tym samym szybko zaskarbiła sobie sympatię widzów, otwiera się w nowym oknie, którzy w mediach społecznościowych nie kryli zachwytu nad jej postawą.
Rafał Maserak został zapytany o relację Wygody i Wieniawy. Padła jasna odpowiedź
Po 9. odcinku "Tańca z gwiazdami" w mediach zrobiło się głośno o nieobecności Julii Wieniawy w jury. Część internautów uznała, że dzięki temu Tomasz Wygoda miał więcej przestrzeni do wyrażania swoich opinii. Widzowie zwrócili uwagę, że choreograf mógł swobodniej się wypowiadać, a jego komentarze były bardziej rozbudowane.
Do tych sugestii odniósł się Rafał Maserak, który w rozmowie z naszym portalem przyznał, że nie zauważył w zachowaniu kolegi większej różnicy.
"Mi się wydaje, że Tomek cały czas jest w tej samej formie, że cały czas jest osobą od stron filozoficznych, jeśli chodzi o taniec" - powiedział wprost.
Tancerz podkreślił jednak, że dziewiąty odcinek programu był wyjątkowy zarówno dla uczestników, jak i widzów, i na długo zapisze się w pamięci wszystkich.
"Nie zwróciłem na to uwagi, ale wydaje mi się, że dziś ogólnie był świetny odcinek. Uważam, że przejdzie do historii" - powiedział.
Rafał Maserak, nawiązując do słów Iwony Pavlović z ubiegłego tygodnia, sam przyznał, że zdarza mu się czasem wtrącać w wypowiedzi innych jurorów, otwiera się w nowym oknie. Jak wyjaśnił, robi to wyłącznie po to, by nie zapomnieć swoich myśli, a nie po to, by zrobić komuś na złość.

Zobacz też:
Materiał zawierał linki partnerów reklamowych








