Izabela Skrybant-Dziewiątkowska marzyła, by córki śpiewały jej piosenki
Izabela Skrybant-Dziewiątkowska wyznała w jednym z ostatnich wywiadów, że jej największym pragnieniem jest, by któraś z córek (ze wskazaniem na Kasię) zastąpiła ją kiedyś w Tercecie Egzotycznym.
"One [...] śpiewały ze mną w chórkach. (...) Bardzo bym chciała, żeby kontynuowały rodzinną tradycję" - powiedziała Izabela w rozmowie z "Na żywo", dodając, że liczy przede wszystkim na Katarzynę, która ukończyła Akademię Muzyczną, ma wspaniały głos i charyzmę oraz wszystkie warunki do zostania gwiazdą.
Katarzyna Dziewiątkowska nie kryje, że - jeszcze za życia mamy - przyszło jej do głowy, by przejąć po Izabeli pałeczkę, zwłaszcza że znała cały repertuar Tercetu Egzotycznego, lubiła piosenki, które skomponował jej ojciec, a na estradzie czuła się jak ryba w wodzie.
"Śpiewałam z mamą duety. Byłyśmy zgrane. Mimo różnicy wieku miałyśmy podobną barwę i skalę głosu. Dobrze się razem czułyśmy na scenie. Publiczność od razu to zaakceptowała" - wspominała Katarzyna w wywiadzie dla "Angory".
Córki Izabeli Skrybant-Dziewiątkowskiej nie spełniły jej marzenia
Gdy 1 maja 2019 roku Izabela Skrybant-Dziewiątkowska zmarła, jej córki musiały postanowić, co robić dalej. Nie poszły jednak w ślady mamy.
"Mama nie żyje, umarł też Tercet. To był zespół, którego ona była twarzą. Jej charyzma konstruowała charakter tego zespołu. Ona określała jego styl" - tłumaczyła Katarzyna na łamach "Naszego miasta".
"Zagraliśmy tylko na prośbę miasta koncert poświęcony pamięci mamy w Hali Stulecia we Wrocławiu. W 'Tribute to Izabela' wystąpiliśmy jako Tercet Egzotyczny Band i zaproszeni goście. Byłam główną dowodzącą tego przedsięwzięcia. I też śpiewałam" - opowiadała ostatnio Tomaszowi Gawińskiemu z "Agory".
Katarzyna Dziewiątkowska przyznaje, że działalność Tercetu oficjalnie zakończyła się na koncercie ku pamięci jej mamy.
"To był nasz ostatni występ. Ale ja wciąż śpiewam" - powiedziała w cytowanym już wywiadzie.
Jedna córka Skrybant-Dziewiątkowskiej też śpiewa. Druga wybrała inną drogę
Anna, młodsza siostra Katarzyny, zdecydowała się zostać nauczycielką języka angielskiego, po śmierci Izabeli zrezygnowała z działalności artystycznej. Katarzyna też poświęciła się pracy pedagogicznej (jest adiunktką na wrocławskiej Akademii Muzycznej), ale od czasu do czasu występuje na estradzie.
"Wiem, że ludzie porównują mnie do mamy. Wielu wręcz życzy sobie, abym śpiewała jej piosenki. Czasem to robię, ale nie jest to częste, nie więcej niż dziesięć razy w roku" - wyznała w rozmowie z "Angorą".
Katarzyna Dziewiątkowska dopiero ostatnio zdradziła, że do tej pory nie odważyła się publicznie wykonać największego hitu rodziców - piosenki "Pamelo, żegnaj". Podczas koncertu "Tribute to Izabela" utwór co prawda został zaprezentowany, ale w oryginalnej wersji - na telebimie.
Katarzyna od kilkunastu lat komponuje muzykę teatralną i filmową, jest laureatką ogólnopolskich i międzynarodowych konkursów, jej utwory znaleźć można na krążkach wydanych przez największe wytwórnie płytowe, a spektakle z jej muzyką grane są na scenach teatrów w całej Polsce.
Córka legendarnej wokalistki, pytana, w której z ról - pedagożki, piosenkarki czy kompozytorki - czuje się najlepiej, mówi, że żadnej z nich nie wyróżnia.
"Kiedy wychodzę na scenę, jestem w swoim żywiole, ale praca ze studentami czy nad kompozycją też jest zgodna z moimi emocjonalnymi uwarunkowaniami" - powiedziała "Angorze".
Źródła:
1. Wywiady z K. Dziewiątkowską: "Nasze miasto" (wrzesień 2019), "Angora" (październik 2025).
2. Wywiad z I. Skrybant-Dziewiątkowska, "Na żywo" (maj 2016).
3. Książka R. Migdała "Pamelo, żegnaj. Rozmowa z Izabelą Skrybant-Dziewiątkowską z Tercetu Egzotycznego" (wyd. 2017).









